R E K L A M A :
 Newsletter >
 Wyślij znajomym >
 Dodaj do ulubionych
  Szukaj na stronie.
Jesteś 18571220 gościem na naszej stronie
Aktualizowano: 2017-06-26
Artur Spławski: Zaczynałem w 1974 roku

 

Trzydzieści osiem lat przygody z kolarstwem


Artur Spławski wygrał w swej karierze kolarskiej ponad 100 wyścigów.

Artur Spławski urodził się 4 lutego 1960 roku w Poznaniu. Czternaście lat później, na przełomie zimy i wiosny, po raz pierwszy w życiu stanął na starcie wyścigu kolarskiego. Przełaje odbywały się nad Jeziorem Małtańskim i młody poznaniak zajął w inauguracyjnym starcie szóste miejsce. Uradowało go to bardzo i wkrótce w kolejnych przełajach już był drugi.

Jego talent dostrzegli trenerzy zasłużonego dla wielkopolskiego kolarstwa klubu Stomil Poznań - Bogdan Wiśniewski i Ryszard Pawlak. Dzięki nim młody adept otrzymał rower szosowy marki Jaguar.

– Był w czerwonym kolorze. Na nim wystartowałem w 1974 roku w Małym Wyścigu Pokoju jako reprezentant Nowego Miasta (dzielnica Poznania). Wygrałem jazdę indywidualną na czas w Kicinie na dystansie 8 km, byłem liderem MWP i podczas ostatniego (czwartego) etapu z Bogucina na stadion poznańskiej Warty uczestniczyłem w kraksie. Zdarzyła się ona na ulicy Głównej, prawie pod moim domem - wspomina 52-letni masters.

– Mój rower nadawał się tylko do naprawy, ale otrzymałem pomoc: dostałem rower od kogoś stojącego na chodniku. Dojechałem na Stadion im. 22 Lipca. Nie wygrałem MWP 1974, zająłem w nim szóste miejsce, ale pokazałem swój charakter, waleczność, pasję do kolarskiej rywalizacji. Zwróciłem po raz kolejny na siebie uwagę trenerów i działaczy kolarstwa.

Artur Spławski kilka lat później trafił do kadry polskich juniorów. Ścigał się z sukcesami. Jako senior (zawodnik elity, jakbyśmy dziś powiedzieli), jako masters. Wygrał ponad sto wyścigów. Jego największy triumf to tytuł wicemistrza świata mastersów wywalczony w austriackim St. Johan w 1999 roku.

Artur Spławski jest jednym z najlepszych polskich mastersów. Trenuje trzy-cztery razy w tygodniu, w granicach 50 kilometrów. – Mam swój wiek, swe lata a więc nie będę jeździł po 100 kilometrów dziennie - mówi jeden z najbardziej rozpoznawalnych kolarzy w Wielkopolsce.

– Przepracowałem dobrze zimę, dziś jechało mi się dobrze, sukces cieszy. 1 kwietnia też wystartuję, choć jeszcze nie wiem gdzie: może w Sobótce w szosowym "Ślężańskim Mnichu", może w zawodach XC w Gnieźnie - mówi były kolarz Klubu Sportowego Stomil Poznań, gdzie nad rozwojem jego kariery dbali Ryszard Pawlak, Bogdan Wiśniewski i Franciszek Przecinkowski. 
  

 

Logo BCM Nowatex - Producent odzieży rowerowej, sportowej, kolarskiej

EUROBIKE

 

 
WSTECZ HOME E-MAIL