R E K L A M A :
 Newsletter >
 Wyślij znajomym >
 Dodaj do ulubionych
  Szukaj na stronie.
Jesteś 21311504 gościem na naszej stronie
Aktualizowano: 2017-11-19
Radosław Tecław

 

Wracam do jazdy z sukcesami
Z Radosławem Tecławem rozmawia Piotr Kurek


Radosław Tecław przed Oskarem Plucińskim na mecie maratonu MTB w Kole. Wrzesień 2011.

– Czy pamięta Pan swój pierwszy sukces sportowy? Gdzie i kiedy to było? Na jakim rowerze Pan wówczas jechał i kogo miał za rywali?

– Tak, było to trzynaście lat temu, gdy zapisałem się do mojego pierwszego klubu sportowego - MKS Emdek Bydgoszcz. Po trzech miesiącach solidnych treningów wystartowałem razem z moimi bardziej doświadczonymi kolegami (kategoria młodzik) w drużynowej jeździe na czas. Ścigaliśmy się wówczas na dystansie około 20 kilometrów i udało się nam wywalczyć brązowy medal Mistrzostw Polski na szosie. Miałem wówczas dwanaście lat.

– Ma Pan 25 lata i sporo sukcesów sportowych. Gdyby zechciał Pan wymienić te najważniejsze.

– Przygodę z rowerem zaczynałem na szosie, dopiero później zacząłem rywalizować w zawodach XC i maratonach MTB. Będąc juniorem młodszym zostałem drugim wicemistrzem Polski w wyścigu ze startu wspólnego, jako junior zająłem 5. miejsce w górskich szosowych Mistrzostwach Polski, to także trzecie miejsce w jeździe drużynowej na czas (kategoria junior - z Kowalczykiem, Reczkowskim, Gorczycą). Byłem powołany do kadry narodowej, w barwach której wielokrotnie startowałem.

– W minionych kilku latach bardzo widoczny był Pan podczas maratonów MTB i zawodów XC.

– Pokochałem kolarstwo górskie całym sercem, pełną duszą. W swym dorobku mam trzy medale Mistrzostw Polski w drużynowej jeździe sztafet (dwa brązowe i jeden srebrny). Wiele razy stałem na podium w zawodach Pucharu Polski w maratonie MTB. Zajmowałem czołowe lokaty w zawodach z cyklu Skandia Maraton Lang Team i wywalczyłem 3. miejsce w klasyfikacji generalnej na dystansie Grand Fondo (najdłuższym) w roku 2009. Startowałem w minionych kilku latach w zawodach organizowanych przez Wojciecha Gogolewskiego i wygrałem zarówno cykl Thule Cup (zawody XC) , jak i Grand Prix Wielkopolski w maratonach MTB. Dwa razy, w latach 2009 i 2011, wygrałem w Karpaczu kultowy podjazd na Śnieżkę, dwa razy (w latach 208 i 2010) byłem w tych zmaganiach drugi.

– Jest Pan sportowcem amatorem ze sporymi osiągnięciami.

– Kocham rower i sportową rywalizację. Jednym z moich największych sukcesów jest to, że potrafię pogodzić pracę, życie prywatne i możliwość rywalizacji na poziomie, który czasem pozwala mi zajmować czołowe lokaty i wygrywać. Oczywiście jest to zasługa osób z klubu, rodziny i przyjaciół.

– Pierwszy kontakt z rowerem: w jakim wieku nauczył się Pan pedałować? I co było dalej?

– Pierwszy mój rower był marki Smyk, malutkie pędzidło. Nie pamiętam, w jakim wieku na niego wsiadłem, ale myślę, że mogło to być bardzo wcześnie. Do rowerów, do jazdy na nich, do pedałowania zachęcił mnie mój Tata, który nigdy nie był kolarzem. Powiem krótko, to on do tej pasji przekonał całą naszą bliższą i dalszą rodzinę.

– Z jakimi klubami sportowymi był Pan dotąd związany?

– Zaczynałem w Młodzieżowym Klubie Sportowym Emdek Bydgoszcz. Był to rok 2000. W roku 1995 związałem się z TKK Pacific Toruń, obecnie reprezentuję barwy poznańskiego Corratec Teamu.

– Reprezentuje Pan Corratec Team Poznań od ilu lat?

– Klub Corratec Team Poznań reprezentuję od końca 2007 roku. Dobrze się w nim czuję, jest w nim sporo dobrych kolarzy amatorów, prawdziwych pasjonatów rowerów. Andrzej Kaiser, Zbigniew Górski, Tadeusz Korzeniewski, Sławomir Pituch - to triumfatorzy wielu wyścigów i zarazem znakomici koledzy.

– Mieszka Pan w Bydgoszczy od urodzenia? Gdzie w mieście nad Brdą najchętniej Pan jeździ na rowerze?

– W Bydgoszczy mieszkam od urodzenia, z małą przerwą 2-letnią, gdy kontynuowałem przygodę z rowerem w toruńskim klubie. Godne polecenia do jazdy na rowerze tereny to okolice Koronowa i szlaki wzdłuż Wisły, na których często trenuję z kolegą klubowym Zbigniewem Górskim.

– Jakie ma Pan plany sportowe na 2013 rok?

– Za cel postawiłem sobie powrót do dobrej formy i kondycji na cały sezon, a nawet podwyższenie mojego poziomu sportowego, po problemach zdrowotnych i zawodniczych w roku 2012. Jeśli chodzi o starty będzie to cykl Pucharu Polski w maratonie MTB (Skandia Maraton Lang Team), Mistrzostwa Polski w maratonie MTB w Obiszowie oraz zawody XC.

– Radek Tecław od strony prywatnej: co Pan robi w czasie wolnym od pracy i jazdy na rowerze? Muzyka, czytanie książek, filmy, czy może kuchnia?

– Niestety prywatnego mało czasu za dużo nie mam. Zawsze każdą wolną chwilę lubię spędzać aktywnie. Raz będzie to niespieszna jazda na rowerze, innym razem trening, czy przejażdżka rowerowa z rodziną, czy też spacer rodzinny z psem.

– Z Bydgoszczy wywodzą się dwaj znakomici kolarze: Marek Leśniewski i Sylwester Szmyd. Czy ma Pan z nimi kontakt, i czy zdarzało się Panom wspólnie niekiedy pedałować?

– Niestety, ale nie. Marek Leśniewski ma już bardzo luźny kontakt z kolarstwem, czego osobiście bardzo żałuję. Drugi bardziej utytułowany zawodnik rzadko bywa w okolicach Bydgoszczy i są to zatem nikłe okazje spotkań rowerowych.

– Gdyby w krótkim opisie zechciał Pan przedstawić swą firmę?

– Firma rowertour.com jest to sklep internetowy, który prowadzi na stronie www.rowertour.com sprzedaż rowerów, części i akcesoriów rowerowych oraz odzieży rowerowej. Pierwotnie miał to być to sklep z ukierunkowaniem na turystykę rowerową, lecz z racji tego, że osobiście uprawiam kolarstwo amatorsko-wyczynowe, zespół rowertour.com nie zrezygnował ze sprzedaży akcesoriów MTB i szosowych. W ostatnich kilku miesiącach sklep został przeniesiony do centrum Bydgoszczy, na ulicę Łęczycką 55, gdzie jesteśmy w trakcie urządzania sklepu stacjonarnego. Tutaj ja i moi koledzy z pracy będziemy mogli osobiście podzielić się zdobytym doświadczeniem podczas wyścigów kolarskich i znajomością branży, w której działam już szósty rok.


 

 

Logo BCM Nowatex - Producent odzieży rowerowej, sportowej, kolarskiej

EUROBIKE

 

 
WSTECZ HOME E-MAIL