R E K L A M A :
 Newsletter >
 Wyślij znajomym >
 Dodaj do ulubionych
  Szukaj na stronie.
Jesteś 18543994 gościem na naszej stronie
Aktualizowano: 2017-06-26
Bieg życia Romana Kołodziejczyka

 

Prezes Chodzieskiego Towarzystwa Rowerowego
pokonał maraton poniżej trzech godzin


Roman Kołodziejczyk z Chodzieży w minioną niedzielę pokonał w Rotterdamie maraton poniżej trzech godzin. W najbliższą sobotę prezes Chodzieskiego Towarzystwa Rowerowego zaprasza na Skandia Maraton Lang Team.

Roman Kołodziejczyk z Chodzieży w minioną niedzielę dał pokaz sportowej siły, wytrzymałości i determinacji. Uczynił to w Rotterdamie, gdzie maraton przebiegł w 2 (dwie) godziny 46 (czterdzieści sześć) minut 59 (pięćdziesiąt dziewięć) sekund. Zajął 153. miejsce na 8 tysięcy startujących, z których 7300 dotarło na linię mety.

– Przeżyłem, udało się. Dobiegłem do mety. Pokonałem granicę trzech godzin na dystansie 42195 metrów. Brałem udział w imprezie, której charakteru wcześniej nie byłem sobie w stanie w pełni wyobrazić. Ruszaliśmy na trasę o godzinie 11.00. Z samego centrum Rotterdamu, sygnałem do rozpoczęcia biegu był wystrzał armatni - mówi prezes Chodzieskiego Towarzystwa Rowerowego, znany w Polsce maratończyk MTB, człowiek od pięciu lat wyznaczający trasę Skandia Maraton Lang Team w swoim rodzinnym mieście.

– Od początku narzuciłem sobie mocne tempo. I na dwudziestym kilometrze poczułem potworny ból w prawej łydce, w prawej nodze. Tak silny, iż myślałem, że to już koniec biegu. Przez chwilę czułem bezradność, ale nie dopuszczałem do siebie myśli, że się wycofam, że zrezygnuję... Przez niecałe dwie minuty dochodziłem do siebie: położyłem się na trawie, później relaksowałem swe nogi przy płotkach wyznaczających trasę maratonu.

– Dobiegłem. Miałem jeszcze jeden kryzys na 35 kilometrze, ale wówczas wiedziałem, że już dobiegnę do mety. Niósł mnie także niesamowity doping kibiców. Stali na całej trasie, od startu do mety. To było dla mnie niesamowite przeżycie. Zagrzewali nas do biegu, śpiewali, skandowali. Tworzyli klimat fantastycznej imprezy sportowej.

– Postanowiłem pobiec maraton, ja maratończyk MTB. Wybrałem Rotterdam. Szykowałem się do tego wydarzenia od grudnia 2010 roku. Przez cztery miesiące przebiegłem, w sumie, około 1400 kilometrów. Warto było się trudzić i mozolić, by jako 44-letni mężczyna w debiutanckim maratonie zejść poniżej granicy trzech godzin.

– Jakby tej radości, mojej, osobistej było mało - do Holandii dotarł do mnie już po minięciu mety sygnał z Polski. Mój syn Bartek wygrał maraton MTB w Murowanej Goślinie na dystansie Mini. Ma za sobą kilka zwycięstw w Skandia Maraton Lang Team na najkrótszym dystansie, ja przed rokiem wygrałem klasyfikację generalną na dystansie Grand Fondo w kategorii M4 w cyklu Czesława Langa i Pawła Ziemby.


Roman Kołodziejczyk na najwyższym miejscu podium, triumfator klasyfikacji generalnej Skandia Maraton Lang Team 2010 na dystansie Grand Fondo - najdłuższym - w kategorii M4. Rzeszów, 26 września 2010.

– Wracam do siebie po wysiłku w Rotterdamie. Dziś już wspólnie z Maciejem Pawińskim szykowaliśmy trasę sobotniego maratonu MTB w Chodzieży. Łza się w oku kręci, to już piąty rok niepowtarzalnych zmagań pod sztandarami Skandii i Czesława Langa. W najbliższą sobotę Chodzież po raz piąty powita maratończyków MTB z całego kraju, obcokrajowcy, jak Francuz Alain Mompert, są bardzo mile widziani.

 

 

Logo BCM Nowatex - Producent odzieży rowerowej, sportowej, kolarskiej

EUROBIKE

 

 
WSTECZ HOME E-MAIL