R E K L A M A :
 Newsletter >
 Wyślij znajomym >
 Dodaj do ulubionych
  Szukaj na stronie.
Jesteś 20655225 gościem na naszej stronie
Aktualizowano: 2017-10-16
Brązowy medal w zasięgu ręki

 

Michał Kowalczyk o szosowej rywalizacji
Mistrzostw Polski w Karkonoszach


Michał Kowalczyk wicemistrzem Polski w kolarskich przełajach. Bieganów, styczeń 2013.

Fot. Piotr Pawlak

– Brązowy medal miałem pewny, w zasięgu ręki. Jechałem po niego 110 kilometrów. Co tu dużo mówić, był to mój najtrudniejszy wyścig kolarski w życiu - mówi Michał Kowalczyk ze Swarzędza, zawodnik poznańskiego Euro Bike Kaczmarek Electric Teamu. – Niestety, ale przegrałem walkę o trzecie miejsce o siedem sekund. Na ostatnim podjeździe, na ostatnich dwustu metrach.

Michał Kowalczyk startował w niedzielę w Górskich Szosowych Mistrzostwach Polski w Jeleniej Górze i w wyścigu łączonym zawodników elity oraz orlików zajął czternaste miejsce i czwarte wśród młodzieżowców. – Do brązowego medalu zabrakło mi trochę sił na końcowym podjeździe, gdy poczułem silne skurcze w obu nogach. Rywal, którego pilnowałem przez cały wyścig, przez kilka godzin, zachował więcej energii i zameldował się przede mną na mecie. O całe siedem sekund.

Ma 20 lat, ściga się przede wszystkim w maratonach MTB, kiedyś wyścigach XC, ale niedzielna jazda była dlań poruszająca. Ścigał się z elitą polskiej szosy, z najlepiej jeżdżącymi po górach kolarzami. On, student III roku Politechniki Poznańskiej (mechatronika), który przygodę z rowerem traktuje poważnie, ale jednak amatorsko.


Michał Kowalczyk (2. miejsce), Andrzej Kaiser (1. miejsce) i Piotr Sułek (3. miejsce) - trzej najlespi zawodnicy Tour de Pologne Amatorów 2013. Bukowina Tatrzańska, sierpień 2013.

Fot. Piotr Kurek

– Już na pierwszej rundzie odjechało kilku zawodników, od czwartej rundy do szóstej rundy pedałowałem razem z Maciejem Paterskim, Mateuszem Taciakiem, Adrianem Honkiszem, Adrianem Kurkiem, Jackiem Morajko, Jarosławem Maryczem (wszyscy z CCC Polast Polkowice), Mariuszem Witeckim i Mariuszem Kowalem. Na szóstym okrążeniu szosowcy z Polkowic zdecydowali się na odjazd, pogonili za uciekającymi - Łukaszem Owsianem i Tomaszem Marczyńskim. Nie miałem tyle sił, by z nimi zdecydować się na odjazd.

Michał Kowalczyk, 8 listopada ukończy 21 lat, postanowił jechać swym tempem. Mając świadomość, że dwaj orlicy (Dominik Oborski i Bartosz Wawak) są przed nim i wiedząc doskonale o tym, że rywal do trzeciego miejsca Jakub Foltyn pedałuje za nim. Dogonił go dopiero na przedostatnim podjeździe.

Tak było do ostatniego podjazdu. – Zabrakło mi sił na ostatnich dwustu metrach, gdy silne skurcze poczułem w obu nogach. Zająłem czwarte miejsce w orlikach i czternaste w klasyfilkacji open zawodników elity i młodzieżowców. Był to najtrudniejszy mój wyścig w życiu. Nigdy dotąd nie miałem okazji, by rywalizować na szosie i to po górach z najlepszymi polskimi kolarzami. Z dziesiątym na mecie Mateuszem Taciakiem przegrałem o 1 minutę 13 sekund.

– Jechałem na rowerze szosowym marki Corratec, na kołach Shimano, na dobrych oponach, za co dziękuję Panom Ryszardowi i Piotrowi Pawlakom. 110 kilometrów po Karkonoszach, 3500 metrów przewyższeń, osiem podjazdów po 5,5 km każdy. I szaleńcza jazda w dół z prędkością dochodzącą do 80 kilometrów na godzinę. Trzeba było uważać na zakrętach, gdyż przelotny deszcz sprawił, że zrobiło się tu i ówdzie mokro, niebezpiecznie.

Dopingowali go Panowie Ryszard i Piotr Pawlakowie, także zwycięzcy wyścigów amatorów na dłuższym dystansie - Małgorzata Zellner i Andrzej Kaiser, Magdalena Hałajczak i Paweł Bober (wszyscy Euro Bike Kaczmarek Electric Team).

– Zmęczyłem się nieźle, ale satysfakcja jest ogromna. Być czternastym w tej stawce kolarzy to duża sprawa. Dotąd rywalizowałem w zawodach XC i maratonach MTB, ale niedzielny wyścig z metą przy ośrodku wypoczynkowym Chybotek w Karkonoszach zapalił we mnie sygnał: czy nie warto zmierzyć się bardziej poważnie z szosą i z górami?


Michał Kowalczyk startuje w zawodach XC. Wągrowiec, 6 kwietnia 2014.

Fot. Piotr Kurek

Ma na swym koncie tytuł wicemistrza Polski MTB (junior - Kielce 2011) i start w barwach reprezentacji kraju na Mistrzostwach Świata (Szwajcaria) i Mistrzostwach Europy w kolarstwie górskim (Słowacja) w tymże samym roku. Wygrał dwa lata temu rywalizację w Lublinie na najdłuższym dystansie w Skandia Maraton Lang Team. Przed rokiem w Tour de Pologne Amatorów w Bukowinie Tatrzańskiej zajął - za Andrzejem Kaiserem - drugie miejsce.

Jest studentem Politechniki Poznańskiej na kierunku mechatronika. – Jestem na trzecim roku. Z nauką nie mam żadnych kłopotów, żadnych zaległości. W tym roku przejechałem na rowerze około 12 tysięcy kilometrów, z czego raptem tylko 1000 na "góralu". Siadam na szosowego Corrateca i jadę ze Swarzędza, gdzie mieszkam, w stronę Kórnika, Środy Wielkopolskiej i Kostrzynia Wielkopolskiego. Drogi w tej okolicy są dobre, ruch samochodowy umiarkowany - tylko trenować.

Rodzice - mama Danuta i ojciec Lech - nie byli sportowcami. Także starszy brat Karol (30 lat) ogranicza się do kibicowania młodszemu bratu, podobnie jak siostra Agnieszka (lat 28), która z poznańskiego teamu Black Roses (Posnania) trafiła do reprezentacji Polski. W rugby. – Nauczyła mnie trzymania jajowatej piłki, rzutów. Kibicuję jej, ale rower jest moim żywiołem - mówi 20-latek ze Swarzędza, któremu niedzielna jazda po Karkonoszach dała wiele satysfakcji. Jest może ona nawet większa niż to, że nie udało się mu sięgnąć po orlikowski brązowy medal i stanąć kolejny raz na podium Mistrzostw Polski.

                                                                      Piotr Kurek
 

 

Logo BCM Nowatex - Producent odzieży rowerowej, sportowej, kolarskiej

EUROBIKE

 

 
WSTECZ HOME E-MAIL