R E K L A M A :
 Newsletter >
 Wyślij znajomym >
 Dodaj do ulubionych
  Szukaj na stronie.
Jesteś 18087328 gościem na naszej stronie
Aktualizowano: 2017-05-26
Katarzyna Pawłowska

 

Katarzyna Pawłowska sześć razy
zdobyła tytuł mistrzyni Polski
Nasza nadzieja na Igrzyska Olimpijskie w Londynie

Katarzyna Pawłowska liczy 21 wiosen, ściga się na rowerze od kilkunastu lat i ma w swym dorobku już sześć tytułów mistrzyni Polski w kolarstwie. Pochodzi z Wielkopolski, tu najczęściej trenuje, tu też sięgała już dwa razy po krajowy championat w wyścigu szosowym.

Kod UCI, 19890816, wyjaśnia datę urodzenia: Katarzyna Pawłowska przyszła na świat w ważnym roku dla polskiej historii. Był sierpień 1989 roku, a zatem już po pamiętnych wyborach 4 czerwca, które dały początek politycznej transformacji nad Wisłą i Odrą, gdy podostrowskie Przygodzice powiększyły się o jedną osobę.

– Tu mam rodziców, rodzeństwo młodsze od siebie - Asię i Wojtka, tutaj nadal mieszkam. To piękny kawałek Wielkopolski, w okolicy są piękne lasy - teraz pełne grzybów. Znam się na nich i lubię je zbierać, ale nie mam ostatnio zbyt dużo czasu, by chodzić po mchu i wrzucać do koszyka prawdziwki, kurki i maślaki.

– Kolarstwo wypełna mi dużo czasu, naprawdę dużo czasu. Za kilka dni lecę do Hiszpanii (rozmowa odbyła się 2 października), gdzie przez dwa tygodnie będę przygotowywać się do wielkiej imprezy, która w dniach od 5 do 7 listopada odbędzie się w Polsce, w Pruszkowie: Mistrzostwa Europy w Kolarstwie Torowym.

Jako dziecko, jako uczennica Szkoły Podstawowej w Przygodzicach, wystartowała w masowej imprezie sportowo-rekreacyjnej. – Nie wiedziałem wówczas, że jestem młodziczką, ale w tym pierwszym swym starcie zajęłam drugie miejsce. To był mój początek przygody z rowerem i kolarstwem.

Jej pierwszym trenerem był Bogusław Janiak, pod okiem którego zaczęła wygrywać wyścigi i kolekcjonować puchary, medale i dyplomy. Nazbierało się tego już dość dużo i wypełniają one pokój naszej orliczki z Przygodzic.

Trzy lata temu rozpoczęła przygodę z torem, ale już w barwach Uczniowskiego Klubu Sportowego Jedynka Limaro Kórnik. Startuje na szosie, na torze, także nie stroni od zawodów MTB.

Przed rokiem w deszczowym Borku Wielkopolskim wygrała jako orliczka podczas szosowych mistrzostw Polski jazdę indywidualną na czas na dystansie 18 kilometrów. Stanęła 24 czerwca 2009 roku na najwyższym miejscu podium i dwa dni później na trasie Dolsk - Borek Wielkopolski wygrała wyścig ze startu wspólnego w kategorii U23. Te dwa zwycięstwa odniosła pod okiem aktualnego jej trenera - Roberta Taciaka z Kórnika.

Ten rok przyniósł jej wielki sukces międzynarodowy. We wrześniu (dokładnie 10) w Sankt Petersburgu razem z koleżankami z Polski (Małgorzatą Wojtyrą i Renatą Dąbrowską) zdobyła tytuł wicemistrzyni Europy w wyścigu drużynowym na torze - kategoria U23. Polski jechały dystans 3 kilometrów w czasie 3 minut 32 sekund i przegrały walkę o złoty medal z Belgijkami o trzy sekundy. Na trzecim miejscu uplasowały się Rosjanki, na czwartym - Włoszki.

– Początki na torze były trudne, ale nabrałam już doświadczenia. I teraz oraz w przyszłości musi być już tylko lepiej - mówi Wielkopolanka, która łączy uprawianie sportu z nauką (studiuje zaocznie w Wyższej Szkole Gospodarki w Bydgoszczy - już drugi rok). – Jazda na ostrym kole trzy lata temu sprawiała mi trudności, ale to mam już za sobą.

– Znam dobrze tor w Pruszkowie, ścigałam się na innych obiektach: w Sankt Petersburgu, w Mińsku, w Kopenhadze i Manchesterze. Ten tor rosyjski w mieście nad Newą był jakby nierówny, ale dla mnie i koleżanek szczęśliwy.

– Trzy lata startów na torze. Przed kilkoma dniami w Pruszkowie do kolekcji swych sportowych osiągnięć dorzuciłam kolejne tytuły: wicemistrzyni Polski (kategoria U23) w omnium, czyli wieloboju kolarskim, na który składa się sześć specjalności, oraz w scratchu. I jakby tych sukcesów w 2010 roku było mało, należy i wypada dopisać tytuły mistrza Polski w wyścigu punktowym elity i U23.

– Jeżdżę na szosie i wygrywam. Startuję z powodzeniem na torze, czego świadectwem są ostatnie sukcesy w Rosji i w Pruszkowie. Marzę o starcie w Igrzyskach Olimpijskich w Londynie w 2012 roku - mówi Wielkopolanka, studentka bydgoskiej Wyższej Szkoły Gospodarki, najbardziej utytułowana zawodniczka UKS Limaro Jedynka Kórnik.

Nie wie, skąd ma tyle pasji i zamiłowania do kolarstwa, ale przyznaje, że jej pradziadek Stefan Nowak (dziadek mamy) żył przed II wojną światową we Francji i ścigał się tam w wyścigach. Jej osiągnięciami żyją rodzice i rodzeństwo. I także trener Robert Taciak, jak również Bartek Brzeziński - pasjonat MTB i sympatia dzielnej zawodniczki. Kiedy jest w domu, a rzadkie to chwile - jej stopy grzeje Melon, dwuletni pies, wierny przyjaciel.

Sukcesy, sukcesy, sukcesy. I wiele treningów, treningów. Za kilka dni rozpocznie przygotowania (dwa tygodnie) z koleżankami i trenerem kadry w Lloret de Mar pod Barceloną w Hiszpanii, przed listopadową imprezą w Pruszkowie. Myślę tak sobie głośno i publicznie, że zawodniczce z Kórnika, kandydatce do olimpijskich zmagań w Londynie, za jej tegoroczne sukcesy i medale należy się dobre stypendium sportowe. Może od Starostwa Powiatowego w Poznaniu, może od Urzędu Marszałkowskiego Województwa Wielkopolskiego. Miejmy dzielną kolarką na oku i wspierajmy jej olimpijskie dążenia.

                                                          Piotr Kurek 
 

 

Logo BCM Nowatex - Producent odzieży rowerowej, sportowej, kolarskiej

EUROBIKE

 

 
WSTECZ HOME E-MAIL