R E K L A M A :
 Newsletter >
 Wyślij znajomym >
 Dodaj do ulubionych
  Szukaj na stronie.
Jesteś 18543962 gościem na naszej stronie
Aktualizowano: 2017-06-26
Anna Olszańska wkrótce kończy 21 lat

 

Ściga się w maratonach MTB
i ładnie fotografuje kolarzy 
 


Anna Olszańska na trasie Skandia Maraton Lang Team. Dąbrowa Górnicza, 27 września 2014. Do podium, do trzeciego miejsca, na dystansie Mini w kategorii K2 zabrakło jednej sekundy. Dzień później wygrała maraton MTB w podleszczyńskim Górznie - open i w swej kategorii wiekowej.
Fot. http://www.maratomania.pl/maratony/46-skandia-maraton-lang-team-edycja-vi-27-09-2014/number-1676/photo-6738.html

Wkrótce urodziny, w listopadzie - dokładnie piątego. Dwudzieste pierwsze Anny Olszańskiej, dzielnej kolarki MTB ze Środy Wielkopolskiej, studentki Politechniki Poznańskiej, młodej mistrzyni fotografii.

– Nie potrafię się nudzić, jestem człowiekiem czynu - mówi Anna Olszańska. Przed rokiem, na przełomie października i listopada 2013, założyła swe konto na Facebooku. Niedawno, we wrześniu 2014, padła granica 500 (pół tysiąca) polubień i z tej to okazji zorganizowała swoisty konkurs dla swych znajomych. Trzeba było coś ładnie napisać lub opowiedzieć o sobie zdjęciami, by w nagrodę być uwiecznionym przez młodą mistrzynię fotografii podczas sesji zdjęciowej.

– Miał być tylko jeden zwycięzca, ale odpowiedzi i ich liczba mnie zaskoczyła - wyjaśnia właścicielka Canona. – Stąd wybrałam trzy osoby. Gizela Rakowska przysłała ładny wierszyk i w nagrodę zrobiłam jej sesję zdjęciową na pływalni, Andrzej Sypniewski chciał być fotografowany z rowerem, zaś Sławomir Spławski na torze samochodowym "Poznań" podczas jazdy szybkim sportowym autem.


Artur Kozal wygrywa zawody szosowe na torze samochodowym "Poznań".
Fot. Anna Olszańska

– Canon to mój już trzeci, przepraszam - poprawia się studentka III roku Politechniki Poznańskiej - czwarty aparat fotograficzny. Rozpoczynałem przygodę z fotografią z Nikonem, najprostszym z modeli. Pierwsze znaczące zdjęcie wykonałam nie na zawodach sportowych, były to portrety przyrody. A więc drzew, pól pełnych zboża, kwiatów. I to w najbliższej okolicy, czyli pod Środą Wielkopolską. Był to rok 2007.

Przyszła na świat w Poznaniu 5 listopada 1993 roku, ale od urodzenia mieszka w Środzie Wielkopolskiej. Tutaj skończyła szkołę podstawową, gimnazjum i liceum ogólnokształcące. Jest studentką III roku Politechniki Poznańskiej na kierunku logistyka.

– Nie wiem, ile do tej pory zrobiłam zdjęć, ale myślę, że bardzo dużo. Można chyba je przeliczać już w setkach tysięcy. Za fotografowanie kolarzy zabrałam się w roku 2009. Pojechałem wówczas do Wrześni, była jesień, na imprezę o nazwie "Paczka śliwek". Sympatyczne spotkanie rowerzystów na koniec sezonu.

Ma za sobą pięć lat fotografowania kolarzy, ostatnio - jak sama przyznaje - coraz intensywniejszego. Rozpoczynała od "Paczki śliwek", później utrwalała zawody w Hermanowie i lokalne - w Środzie Wielkopolskiej. W tym roku swym Canonem ogarniała wysiłek elity polskiego MTB w Środzie Wielkopolskiej i Żerkowie podczas Mistrzostw Polski w kolarstwie górskim oraz w Obiszowie podczas MP w maratonie MTB. Także w Wieleniu podczas kolejnych "Michałków", najstarszego wielkopolskiego maratonu MTB oraz imprez kolarskich na torze samochodowym "Poznań".


Anna Olszańska na najwyższym miejscu podium. Górzno, 28 września 2014.

Fot. Renata Głuszak

– Kiedyś żywiłam bardziej nienawiść niż sympatię do roweru - przyznaje sympatyczna średzianka.

Zimą 2010 (luty) wybrała się na przejażdżkę rowerową ze znajomymi ze Środy Wielkopolskiej. Wsiadła na rower górski marki "Univega", który pożyczył jej Marek Zaworski - nauczyciel wychowania fizycznego z tegoż miasta. – Pierwsza dłuższa jazda rowerowa na trasie Środa Wielkopolska, Miłosław i dalej do Orzechowa oraz powrót do domu. W sumie 60 kilometrów. Miałem wówczas 16 lat i bardzo się zdziwiłam, że dałam radę taki dystans przejechać bez specjalnego przygotowania. Jechało nas około 15 osób - w tym Mateusz Stempniewicz, Radosław i Jakub Zaworscy, Michał Główczewski. Było zimno, wiało, zapamiętałam tą jazdę na całe życie.

W maju 2010 roku kupiła rower górski "Author", którym zaczęła wybierać się na przejażdżki. Dłuższe i krótsze po najbliższej okolicy. W tymże roku po raz pierwszy wystartowała w maratonie MTB. Było to w Gnieźnie i ta debiutancka jazda była zmaganiem się z trasą Mini. – Czasu, jaki uzyskałam nie pamiętam, ale jako juniorka byłam pierwsza. Ta jazda mi się bardzo spodobała i już wówczas wiedziałam, że na tym jednym starcie się nie skończy. W 2010 wystartowałam jeszcze w maratonach organizowanych przez Wojciecha Gogolewskiego - w Suchym Lesie i Łopuchowie.


Anna Olszańska przygotowuje kalendarz rowerowy 2015. Wkrótce będzie do kupienia.
Fot. Anna Olszańska

– W tym roku debiutowałam w Skandia Maraton Lang Team. Było to 27 września w Dąbrowie Górniczej, gdzie zdecydowałam się na jazdę na dystansie Mini. 42 kilometry pokonałam w dobrym tempie, zajęłam czwarte miejsce w kategorii K2. Do podium, do trzeciego miejsca, zabrakło mi sekundy! Byłam także w Kwidzynie, wielki finał maratonów Skandii i Czesława Langa, gdzie też byłam czwarta w K2 na Mini. Tym razem do podium zabrakło mi 1 minuty 20 sekund.

W sezonie 2014 przejechała tylko osiem maratonów MTB. W poprzednich latach ścigała się w imprezach organizowanych przez Wojciecha Gogolewskiego, Macieja Grabka i Grzegorza Golonko. Gdyby zliczyć wszystkie starty, byłoby ich chyba już około pięćdziesięciu.

Kiedy siada na swój rower - myśli tylko od jeździe. Na trasę nie zabiera aparatu fotograficznego. W tym roku nie reprezentowała żadnych barw klubowych. Startuje dla siebie i dla przyjemności.


Zawody kolarskie na torze samochodowym "Poznań". 12 października 2014.

Fot. Anna Olszańska

Ze zdjęć, które zrobiła, najbardziej podoba się jej takie jedno z wyścigu kolarskiego na torze samochodowym "Poznań", gdy widać Artura Kozala i Jakuba Najsa w promieniach zachodzącego słońca. Ma też kilka takich ładnych z tegorocznych Mistrzostw Polski w kolarstwie górskim.

Skupia się na sporcie, jeśli chodzi o tematy do fotografowania. Pejaże i przyrodę łapie swymi obiektywami, jeśli tylko ma je pod ręką. Nie ma czasu, by gdzieś jechać, szukać ładnych motywów i obiektów.

W roku ubiegłym zabrała się do dzieła niezwykłego - stworzyła kalendarz na rok 2014 z motywami kolarskimi. Ze zbioru swych zdjęć wybrała takie, które mogły się podobać innym i wydała kalendarz w liczbie stu egzemplarzy. Wybierała zróżnicowane fotografie, by nie było pojawiało się poczucie monotonii od stycznia do grudnia.

W tym roku szykuje kalendarz kolarski na rok 2015. Pojawi się w nim znana polska twarz, ale będzie to niespodzianka. Będzie coś dla panów, by nacieszyli swe oczy. Będą ujęcia z zawodów. Ale będzie też wersja dla pań, by zobaczyły z bliska piękno męskiego kolarstwa.

– Nie mam czasu się nudzić, ale i nie lubię się nudzić - wyznaje szczerze i zdecydowanie. – Zawsze sobie jakieś zajęcie znajduję. Lubię środowisko kolarzy. Kontakt z nimi jest dlań ważną podnietą życiową i zawodową. Momentami sprzęt fotograficzny mnie ogranicza, ale marzą mi się nowe obiektywy i porządny aparat.


Anna Olszańska (od lewej) na podium. Bike Maraton w Poznaniu, 7 września 2014. Archiwum Anny Olszańskiej

Lubi każdy rodzaj muzyki, pod warunkiem, że wpada w ucho. Lubię czytać książki, ale nawał zajęć nie zawsze na to pozwala. Telewizji prawie nie ogląda. Lubi gotować, eksperymentować w kuchni, piec. Mogłaby całe dnie spędzać w kuchni, gdyby miała czas.

– Podziwiam każdego, kto nie siedzi przed telewizorem i kto potrafi zrobić coś dla siebie. Trzeba uwierzyć w siebie, w swoje możliwości. Kiedy mocniej w tym roku potrenowałam, to w Dąbrowie Górniczej podczas Skandia Maraton Lang Team byłam 4. na Mini w kategorii K2, dzień później zaś triumfowałem w Górznie - w maratonie Leszczyńskiej Ligi Rowerowej: wygrałam open i byłam pierwsza w swym przedziale wiekowym. To nie jest ostatnie moje słowo na rowerze - mówi 21-letnia studentka Politechniki Poznańskiej, która w tym roku w sposób bardzo aktywny i fotograficznie wyraźny przybliżyła się do wielkopolskiego środowiska kolarskiego. Tak trzymać Pani Aniu!

                                                                             Piotr Kurek

 

 

Logo BCM Nowatex - Producent odzieży rowerowej, sportowej, kolarskiej

EUROBIKE

 

 
WSTECZ HOME E-MAIL