R E K L A M A :
 Newsletter >
 Wyślij znajomym >
 Dodaj do ulubionych
  Szukaj na stronie.
Jesteś 17776577 gościem na naszej stronie
Aktualizowano: 2017-04-27
Maja Wloszczowska serdecznie powitana w kraju

 

Maja Włoszczowska serdecznie powitana w kraju


Paula Gorycka (od lewej), Dariusz Miłek, Maja Włoszczowska, Ewa Włoszczowska, Krzysztof Korsak i Andrzej Piątek we wtorek, 7 września, na warszawskim Okęciu po przylocie polskiej ekipy MTB na mistrzostwa świata w Kanadzie.


Maja Włoszczowska, Paula Gorycka i autor Wielkopolskiego Rowerowania. Warszawa, 7 września, podczas konferencji prasowej na Okęciu.
Fot. Zbigniew Ogrodowicz

- Dziękuję kibicom, że trzymali kciuki, dziękuję za wylane łzy, bo wiem, że coś takiego też miało miejsce - powiedziała Maja Włoszczowska tuż po powrocie do Polski z Kanady. W sobotę polska medalistka z Pekinu osiągnęła ogromny sukces zostając mistrzynią świata w kolarstwie górskim.

- Jeszcze długo będą bolały mnie nogi, ale najważniejsze jest to, że spełniły się moje marzenia. Gratulacje docierały do mnie z każdej strony, za pomocą SMS-ów, maili i Facebooka. Za wszystko dziękuję, bo to już nie pierwszy raz. Od tych samych osób otrzymywałam już wsparcie w poprzednich latach - Włoszczowska dodała ze wzruszeniem.

Zawodniczka CCC Polkowice w kanadyjskim Mont-Sainte-Anne znokautowała rywalki i sięgnęła po pierwszy w karierze indywidualny złoty medal mistrzostw świata. Sukces jest tym większy, że rok wcześniej zaliczana do grona faworytów Polka spadła z dwumetrowego urwiska na kamienie i ostatecznie nie wystartowała w zawodach w Australii.

We wtorkowy poranek Maja Włoszczowska w centrum konferencyjnym na Okęciu przez prawie dwie godziny pracowicie odpowiadała na pytania dziennikarzy, stawała do zdjęć, podpisywała autografy i dzieliła się swą radością.

Czyniła to w obecności mamy Ewy Włoszczowskiej, trenera Andrzeja Piątka, prezesa Polskiego Związku Kolarskiego Ryszarda Szurkowskiego, głównego sponsora i zarazem jednego z najbogatszych ludzi w Polsce Dariusza Miłka, prezesa klubu CCC Polsat Polkowice Krzysztofa Korsaka. Byli kibice, dzieci, przedstawiciele Warszawskiego Towarzystwa Cyklistów. Nie zabrakło przedstawicieli środowiska kolarskiego Wielkopolski: dyrektora Wrzesińskich Ośrodków Sportu i Rekreacji Zbigniewa Ogrodowicza i autora Wielkopolskiego Rowerowania.

Przedstawiciele mediów pytali także Paulę Gorcyką, brązową medalistkę w kategorii U-23. – Bardzo się cieszę z medalu, choć odczuwam jeszcze skutki trzech upadków - powiedziała dwudziestoletnia zawodniczka z Suchej Beskidzkiej. – Jestem studentką pierwszego roku krakowskiej Akademii Wychowania Fizycznego na kierunku fizjoterapia. Do końca września muszę zdać dwa egzaminy (w tym z anatomii).

Swej radości z medali Mai Włoszczowskiej i Pauli Goryckiej nie ukrywał Dariusz Miłek, przed laty kolarz - obecnie najważniejszy prywatny sponsor polskiego kolarstwa. – W internecie śledziłem cały czas zmagania najlepszych zawodniczek MTB na świecie. Nie sam, ale z pracownikami firmy CCC.

– Medal Mai Włoszczowskiej sprawił mi wiele radości i satysfakcji. To duże przeżycie - podkreślił Dariusz Miłek. – Swym sukcesem zapracowała na dużą okładkę w "Rowertourze". Spodziewałem się tego sukcesu. To nie jest dzieło przypadku, tylko efekt dobrej pracy całego teamu. Teraz mierzymy wyżej, w olimpijski medal. To nasz główny cel - podsumował Dariusz Miłek.


Moja radość jest ogromna
Z Mają Włoszczowską rozmawia Piotr Kurek

Piotr Kurek: – Kiedy wjeżdżała Pani w sobotę na metę, z twarzy emanowała niesamowita radość.

Maja Włoszczowska: – Trudno się nie cieszyć, kiedy zdobywa się tytuł mistrzyni świata. I kiedy spełnia się swoje marzenie. Oczywiście, ta radość była ogromna i jest nadal ogromna.

Piotr Kurek: – Rok temu, w Australii, upadła Pani nieszczęśliwie podczas treningu przed decydującym wyścigem o tytuł mistrzyni świata. Teraz jest pani mistrzynią świata. Jak można opisać ten rok?

Maja Włoszczowska: – W tym roku nie uczestniczyłam w dwóch edycjach najważniejszych polskich zawodów XC - VacansOleil Grand Prix MTB Czesława Langa: byłam po prostu chora. Kłopoty zdrowotne zakłóciły przebieg przygotowań do kilku ważnych imprez sezonu. Bałam się, czy dam radę się przygotować do mistrzostw Europy i zawodów Pucharu Świata. O formę na mistrzostwa świata byłam raczej spokojna. Do zawodów w Kanadzie przygotowywałam się niezwykle starannie. Mam tytuł mistrzyni świata, także tytuł wicemistrzyni Europy, wygrałam jedną z edycji Pucharu Świata. Sezon 2010 zatem, choć jeszcze nie ukończony, zaliczam jako bardzo udany.

Piotr Kurek: – Ile ma pani medali w swym sportowym dorobku, z mistrzostw świata, olimpiady i mistrzostw Europy?

Maja Włoszczowska: – Chyba szesnaście, w tym dwa najważniejsze - olimpijski z Pekinu i złoty mistrzostw świata z Kanady.

Piotr Kurek: – Jak zareagowali polscy kibice na Pani sukces?

Maja Włoszczowska: – Bardzo sympatycznie i miło. SMS-y, maile, Facebook. Wszystkie te dowody sympatii i szczerego uznania dotarły do mnie prawie natychmiast po przejechaniu linii mety. Widać zatem, że kibice śledzili przebieg sobotniej rywalizacji. Przede wszystkim w internecie.

Piotr Kurek: – Dzisiaj na Okęciu jest Pani mama, Ewa Włoszczowska. Czy spodziewała się Ona Pani sukcesu w Kanadzie?

Maja Włoszczowska: – Mama była święcie przekonana, że wygram. Mówiła o tym długo przed moim startem.

Piotr Kurek: – Czekają Panią, tak sadzę, trudne dni. Wywiady dla gazet codziennych, kolorowych tygodników i miesięczników, stacji radiowych i telewizyjnych.

Maja Włoszczowska: – Takie zainteresowanie moją osobą jet bardzo przyjemne, ale na dłuższą metę jest oczywiście męczące. Kiedy jest się jednak mistrzem świata, jest jakiś rodzaj przyjemności w tym, że media chcą mnie pytać, przedstawiać, pokazywać, przybliżać to, co robię.

Piotr Kurek: – Uprawia pani kolarstwo już kilkanaście lat.

Maja Włoszczowska: – Kocham jazdę na rowerze. Lubię to, co robię. Mogę się realizować, zdobywać medale - dla siebie i dla Polski. Nie byłoby tego, gdyby nie było trenera Andrzeja Piątka, całej mojej ekipy, gdyby nie było wsparcia Ministerstwa Sportu, sponsorów - CCC Polkowice i Pana Dariusza Miłka, mojej rodziny, władz Jeleniej Góry. Teraz jest zdecydowanie ten czas, kiedy powinnam, muszę i chcę się im wszystkim za to wsparcie odwdzięczyć.

Piotr Kurek: – Przed rokiem zorganizowała Pani własne zawody MTB w Jeleniej Górze? W tym roku odbyły się one po raz drugi. Czy w maju 2011 roku odbędą się one po raz trzeci?

Maja Włoszczowska: – Myślę, że się odbędą. Będę o tym rozmawiać z Grzegorzem Golonko, władzami Jeleniej Góry. Chciałbym, by taki wyścig sie odbył. Czy będzie i w jakiej formule - to się okaże.

Piotr Kurek: – Sezon 2010 prawie na ukończeniu, gdzie zamierza Pani jeszcze startować?

Maja Włoszczowska: – Będę brała udział w dwóch edycjach VacansOleil Grand Prix MTB Czesława Langa w Białymstoku (11 września) i w Szczawnie Zdroju (18 września). Także start w październiku we Francji.
 


Maja Włoszczowska mistrzynią świata
w kolarstwie górskim
Drugi medal dla Polski wywalczony w Kanadzie

Maja Włoszczowska (CCC Polkowice) zdobyła dziś, 4 września 2010, złoty medal mistrzostw świata w kolarstwie górskim w kategorii elita kobiet rozgrywanych w kanadyjskim Mont-Sainte-Anne. Polka o 48 sekund wyprzedziła Rosjankę Irinę Kalentiewą, trzecie miejsce zajęła Willow Koerber (USA) - 52 sekundy straty do Polki.


Maja Włoszczowska i Andrzej Piątek. To zdjęcie wykonałem 11 września 2008 roku, podczas Gali Olimpijskiej w Warszawie. Impreza sumowała osiągnięcia polskich sportowców w Pekinie - w tym srebrny medal Mai Włoszczowskiej w cross country.

Wielka faworrytka gospodarzy Catherine Pendrel zajęła czwarte miejsce - czas gorszy od złotej medalistki o 54 sekundy. Anna Szafraniec uplasowała się na siódmym miejscu - przyjechała 2 minuty i 16 sekund po Mai Włoszczowskiej na metę.

Maja Włoszczowska jest pierwszą Polką, która zdobyła tytuł mistrzyni świata w kolarstwie. Zdobyła go podczas mistrzostw świata w kolarstwie górskim, które w Kanadzie odbywają się po raz dwudziesty.

Medal Mai Włoszczowskiej jest drugim dla Polski w tegorocznym championacie MTB. Pierwszy, brązowy zdobyła Paula Gorycka (CCC Polkowice) w kategorii U23.
 

 

Logo BCM Nowatex - Producent odzieży rowerowej, sportowej, kolarskiej

EUROBIKE

 

 
WSTECZ HOME E-MAIL