R E K L A M A :
 Newsletter >
 Wyślij znajomym >
 Dodaj do ulubionych
  Szukaj na stronie.
Jesteś 21766377 gościem na naszej stronie
Aktualizowano: 2017-12-14
Przemysław Wegner i Arkadiusz Garczarek

 

Przemysław Wegner i Arkadiusz Garczarek
mistrzami świata w tandemach integracyjnych

Poznaniak Przemysław Wegner i Wielkopolanin Arkadiusz Garczarek z Kąkolewa pod Granowem wywalczyli w niedzielę 13 września 2009 roku we Włoszech tytuły mistrzów świata w wyścigu ze startu wspólnego tandemów integracyjnych.

Przemysław Wegner (niedowidzący) i Arkadiusz Garczarek razem jeżdżą od dwóch lat. Poznaniak ma 38 lat, człowiek biznesu z Kąkolewa jest o dwa lata młodszy. W latach 2008-2009 przejechali na niebieskim tandemie marki Duratec około 18.000 kilometrów. Wygrali w tym czasie wiele wyścigów. Mieli zamiar i ochotę startować w ubiegłorocznych Igrzyskach Paraolimpijskich w Pekinie, ale nie otrzymali nań nominacji.


Przemysław Wegner (z lewej) i Arkadiusz Garczarek kolarskimi mistrzami świata w tandemach integracyjnych. Bogogno (Włochy) - 13 września 2009.
Fot. Mirosław Jurek

Ten rok mogą zaliczyć do bardzo udanych. Na szosowych mistrzostwach Polski w kolarstwie szosowym, które odbyły się w Borku, startowały także tandemy. W deszczu, w paskudnej pogodzie w dniu 24 czerwca Wegner i Garczarek zdobyli tyłuł mistrza Polski.

Teraz pojechali do Włoch. Jazdę indywidualną na czas potraktowali ulgowo i zajęli 31. miejsce. W niedzielę jednak, w wyścigu ze startu wspólnego - 97 kilometrów (10 rund po 9,7 km każda), od początku nadawali ton jeździe.

Mówiąc językiem kolarskim, na pierwszej rundzie - skoczyli. Nie udało się. Na drugiej rundzie ponowili próbę i też się nie udało. Na trzeciej zaatakowała polska para Krzysztof Kosikowski (niedowidzący) i Artur Korc - bez powodzenia. Na czwartej Wegner i Garczarek dali z siebie wszystko i znów skoczyli. Udało się im odjechać od peletonu, mając za plecami parę Hiszpanów.

Na piątej rundzie tandem Wegner/Garczarek miał 28 sekund przewagi nad peletonem z Hiszpanami za swymi plecami. Na szóstej bylo to 35 sekund, na siódmej - 48 sekund, na ósmej - 1 minutę, na dziewiątej - 1.32 min., na dziesiątej - całe dwie minuty. Hiszpanie cały czas jechali za ich plecami, nie dając ani przez moment zmian.

- Dla takich chwil warto żyć - powiedział mi Arkadiusz Garczarek, którego znam od lat. Zaczynał przygodę z kolarstwem w wieku 13 lat, miał 10 lat przerwy i wrócił do ścigania się jako masters. Trenuje w okolicach Kąkolewa, gdzie mieszka, ale i także na hiszpańskiej Majorce.

– Na prawie dziesięciokilometrowej rundzie był podjazd i długi zjazd. Na zjeździe pędziliśmy z prędkością 80 kilometrów na godzinę, by później wpasować się w 90-procentowy zakręt. Było co robić, ale nam się udało. Do tytułu mistrza Polski dorzucamy w tym roku tytuł mistrza świata. Koszulka mistrza świata jest przepiękna i warto było harować sportowo i kolarsko, aby ją mieć. 
 

 

Logo BCM Nowatex - Producent odzieży rowerowej, sportowej, kolarskiej

EUROBIKE

 

 
WSTECZ HOME E-MAIL