R E K L A M A :
 Newsletter >
 Wyślij znajomym >
 Dodaj do ulubionych
  Szukaj na stronie.
Jesteś 21766302 gościem na naszej stronie
Aktualizowano: 2017-12-14
Brakuje tytułu mistrza Polski

 

Wojciech Halejak kończy dzisiaj 33 lata


Wojciech Halejak triumfuje w Krakowie. Skandia Maraton Lang Team, dystans Grand Fondo. 7 maja 2016.
Fot. Szymon Gruchalski

Wojciech Halejak od ponad dekady należy do grona czołowych kolarzy górskich naszego kraju. Ściga się w zawodach XC, także na szosie i w przełajach, ale najlepiej wypada w maratonach MTB. Dzisiaj sympatyczny gliwiczanin kończy 33 lata, wkrótce wystartuje jako reprezentant Polski w Mistrzostwach Europy w maratonie MTB na Łotwie.

Urodził się 27 maja 1983 roku w Pyskowicach, sześć kilometrów od Gliwic. Z tym miastem związany jest przez całe swe dotychczasowe życie. Tutaj nauczył się chodzić, mówić po polsku, pedałować na rowerze.

Skończył szkołę podstawową, następnie Liceum Ogólnokształcące nr 5 im. Andrzeja Struga. W szkole średniej pasjonowała go fizyka i geografia. Po zdaniu matury podjął studia na Politechnice Śląskiej w Gliwicach, najpierw na kierunku elektrotechnicznym - następnie elektromechanicznym.


Mistrzostwa Polski w Maratonie MTB 2012. Wojciech Halejak (od lewej) - 2. miejsce, Dariusz Batek - mistrz Polski, Artur Korc - 3. miejsce.
Fot. Piotr Kurek

Nauka była dla niego zawsze na pierwszym planie, ale w latach licealnych zdecydował się wystartować w zawodach XC. Nie gdzieś daleko w Polsce, tylko na gliwickiej ziemi - w Lasku Łabędzkim, w pobliżu słynnej Huty Łabędy, gdzie produkuje się czołgi. Były to Akademickie Mistrzostwa Śląska w Kolarstwie Górskim.

– Był rok 2002, kwiecień. Pogoda była kłopotliwie wiosenna. Zawodnikom dokuczało zimno, na trasie nie brakowało błota i kałuż. Wystartowałem i wygrałem - mówi dwukrotny wicemistrz Polski w maratonie MTB (2012 i 2015). – Runda liczyła 4 kilometry, trzeba było ich pokonać aż osiem. Przyjechałem jako pierwszy i dziś, po latach, pamiętam dobrze, że drugie miejsce zajął Miłosz Czubak... - wspomina teraz Wojciech Halejak. 


Dwaj gliwiczanie - Zbigniew Krzeszowiec i Wojciech Halejak. Razem z nimi Patryk Piasecki, Andrzej Kaiser i Mariusz Kozak. Finał Skandia Maraton Lang Team. Kwidzyn, październik 2015. 
Fot. Piotr Kurek
 
Jechał wówczas na rowerze marki Mongoose, 26 cali, w kolorze miedzianym. Ten bicykl i jego kolor zapamiętał na całe życie. Na nim wchodził w świat kolarskiej przygody, sportowej rywalizacji. Później się z nim rozstał, ale całkiem niedawno, z wielce sentymentalnych powodów, nabył taki sam. W tym samym kolorze. I obdarzył nim szwagra.

Jego talent do jazdy na rowerze, do wygrywania wyścigów odkrył trener Andrzej Nowak z Gliwic. Na studiach związał się z sekcją MTB na Politechnice Śląskiej i wkrótce został jej jednym z liderów.


Wojciech Halejak ściga się z powodzeniem na szosie.
Fot. archiwum Wojciecha Halejaka

W pierwszym okresie swej kariery, do roku 2009, mniej więcej po równo poświęcał czas nauce i kolarstwu. Studia na Politechnice Śląskiej, uczelnia ma swą renomę, kończy siedem lat temu z tytułem magistra inżyniera. Jego specjalność to eletromechanika napędów.

I tak, na dobrą sprawę, wówczas wysoki gliwiczanin (190 cm wzrostu, 77 kg wagi) na całego zaczął się zajmować kolarstwem. Startuje w zawodach XC i w maratonach MTB, nie stroni od szosy i przełajów. 
 
We wrześniu 2012 niedaleko rodzinnego domu, w Dąbrowie Górniczej, jest o krok od zdobycia tytułu mistrza Polski w maratonie MTB. Podczas krajowego championatu, organizowanego przez Skandię i Lang Team, przegrywa z Dariuszem Batkiem. Przegrywa na ostatnim kilometrze jazdy na trasie Grand Fondo (108 km) po walce ukończonej upadkiem i śladami krwi na łokciu. Jest drugi, jest wicemistrzem Polski. 


Mistrzostwa Polski w Maratonie MTB. Wojciech Halejak - 2. miejsce, Adrian Brzózka - mistrz Polski, 3. Mariusz Kozak. Obiszów, wrzesień 2015. 
Fot. Piotr Kurek
 
Ten sukces powtarza przed rokiem w Obiszowie, przegrywając z kolegą z teamu JBG-2 Adrianem Brzózką o zaledwie kilka sekund.

Dwa tytuły wicemistrza Polski w maratonie MTB (przypominam lata 2012 i 2015) mają swą wymowę, podobnie jak dwa trzecie miejsca w tej rywalizacji (2010 - Jelenia Góra i 2013 - Obiszów).

Ma do dyspozycji kilka rowerów górskich, dwa szosowe. Na bicykle MTB z 29-calowymi kołami przesiadł się w roku 2012. – To było krótko przed Mistrzostwami Polski w maratonie MTB w Dąbrowie Górniczej. Na początku testowałem pożyczony, ale wkrótce miałem już swój. Dziś nie wyobrażam sobie jazdy na innym - śmieje się znany w Gliwicach, na Śląsku i w całym kraju kolarz.


Wojciech Halejak solo. Lubi odkrywać nowe trasy i ładnie to opisuje.
Fot. archiwum Wojciecha Halejaka

Przed rokiem reprezentował Polskę na Mistrzostwach Świata w maratonie MTB we Włoszech. – Ścigam się od lat w Polsce i w Europie, ale ta impreza była ekstremalnie mordercza. Dystans około 85 kilometrów, wielkość przewyższeń prawie 5000 metrów - w tym kilka podjazdów, jak choćby na kultowy i znany z Giro d'Italia i Tour de Pologne Passo Pordoi. Dojechałem do mety, zająłem w miejscowości Val Gardena 45. miejsce - mówi Wojciech Halejak.

Od dwóch lat reprezentuje team JBG-2 - najmocniejszy team kolarstwa górskiego w Polsce. – Jestem częścią zespołu, w którym wszyscy kochają kolarstwo i góry. Jacek Brzózka, jego synowie Adrian i Piotr, Patryk Piasecki (olimpijczyk z Pekinu - żeglarz, teraz pasjonat MTB), Mariusz Michałek, Mariusz Kozak, Tomasz Drożdż i ja z pasją i zaangażowaniem oddajemy się temu, co robimy.

Ma swoje ulubione trasy. Na pierwszym planie jest Rabka-Zdrój i okolice Turbacza. Tam trenuje od lat i urok tych miejsc potrafi plastycznie opisać. Czytanie bloga Wojciecha Halejaka na stronie Bike Boardu jest poznawaniem Polski, jest literackim przewodnikiem po krainie przyrody, gór i piękna. Raz prowadzi nas w Gorce, innym razem w Beskidy, innym razem ubolewa ze smutkiem, że nie wszędzie można w Bieszczadach wjechać rowerem.


Wojciech Halejak rok temu na Mistrzostwach Świata w maratonie MTB we Włoszech. Razem z kolegami z reprezentacji Polski.
Fot. archiwum Wojciecha Halejaka

– Kocham kolarstwo, uwielbiam rywalizację, lubię zwyciężać, nie ukrywam, że być pierwszym zawodnikiem w prestiżowych maratonach MTB, jak choćby w Skandia Maraton Lang Team (w tym roku 7 maja w Krakowie) - to coś, co jest esencją życia, motywem do treningu i działania - mówi Wojciech Halejak.

Ale jest i inny Wojciech Halejak. Humanistyczny, refleksyjny, skupiony na innych aspektach rowerowego świata. Lubi pojechać sam na trening, uwielbia szukać nowych ścieżek i dróg w okolicach, które zna dobrze od lat, od dzieciństwa. Ma naturę odkrywcy. Cieszy go jakiś fragment Polski, który go zachwyci. Wówczas ma ochotę to głośno wykrzyczeć: patrzcie, jakie to piękno, jaka uroda tego miejsca! Ja wam o tym mówię!

Przez lata sportowej kariery poznał dobrze Polskę i także Europę. Trenuje intensywnie, jak wszyscy w JBG-2. – Moja norma to około 20 godzin tygodniowo. Lubię treningi i wyścigi w trzech letnich miesiącach: czerwcu, lipcu i sierpniu. Wygrałem 7 maja maraton Skandii i Czesława Langa w Krakowie na najdłuższym dystansie, w Gdańsku 21 maja dopadł mnie pech (dwa razy przebita opona). Wkrótce, 5 czerwca, wystartuję jako reprezentant Polski w Mistrzostwach Europy w maratonie MTB na Łotwie. Zawalczę w Bukowinie Tatrzańskiej 11 czerwca, by reprezentować nasz kraj na Mistrzostwach Świata w maratonie MTB we Francji - tak kreśli swe plany na rok 2016 sympatyczny gliwiczanin.


Wojciech Halejak i Mariusz Michałek - dwaj najlepsi zawodnicy na trasie Grand Fondo w Krakowie. Skandia Maraton Lang Team, 7 maja 2016.
Fot. Piotr Kurek

Ja od siebie dodam, że życzę mu zdobycia tytułu mistrza Polski w maratonie MTB w we wrześniu tego roku w Jeleniej Górze. Życzę mu tego w czternastym roku jego przygody kolarskiej przygody w wielu znanych naszych teamach, jak choćby Mróz, w wieku 33 lat, który dla zawodnika MTB jest optymalnym czasem zwyciężania i wygrywania. Panie Wojtku, niech rok 2016 będzie dla Pana czasem triumfu w Jeleniej Górze. I niech wówczas Karolina Purlepa (kobieta życia - dobry duch, także literacki), koledzy z JBG-2, kibice i dziennikarze złożą ręce do braw, by Panu gratulować. Tytułu mistrza Polski w maratonie MTB, na który Pan w pełni już zasłużył.

                                                                   Piotr Kurek

 

 

Logo BCM Nowatex - Producent odzieży rowerowej, sportowej, kolarskiej

EUROBIKE

 

 
WSTECZ HOME E-MAIL