R E K L A M A :
 Newsletter >
 Wyślij znajomym >
 Dodaj do ulubionych
  Szukaj na stronie.
Jesteś 21311478 gościem na naszej stronie
Aktualizowano: 2017-11-19
Być w pierwszej piętnastce świata

 

Mariusz Gil dziesięć razy mistrzem Polski
w kolarskich przełajach


Mariusz Gil ma 27 lat i 10 tytułów mistrza Polski w kolarskich przełajach.

Mariusz Gil w niedzielę w Gościęcinie wywalczył tytuł mistrza Polski w kolarstwie przełajowym. Uczynił to już po raz dziesiąty, po raz trzeci w kategorii elita - 2008, 2010 i 2011.

– Ścigam się wiele lat na rowerze, ale jeszcze nigdy nie startowałem w tak ekstremalnych warunkach - powiedział Andrzej Kaiser (Corratec Team) Wielkopolskiemu Rowerowaniu. – Kilka dni przed zawodami ziemia była zmarznięta i leżał na niej śnieg, ale słońce i dodatnia temperatura zrobiły swoje. Pedałowaliśmy w błocie i ktoś, kto nie miał do swej dyspozycji dwóch rowerów - nie mógł liczyć na sukces - podkreślił zawodnik z Bytowa, który zajął trzecie miejsce w wyścigu elity i wywałczył brązowy medal.

– Runda liczyła około 3000 metrów, było na niej sporo zjazdów i podjazdów, ale najgorsze było błoto. Przylepiało się do opon, wciskało w tryby, klinowało na amen łańcuch. Na siedmiu okrążeniach nabiegałem się co niemiara, choć wolę pedałować - a nie biec obok swego roweru. Od początku razem z Markiem Cichoszem prowadziliśmy na zmianę - to słowa Mariusza Gila. – Raz Marek był na prowadzeniu, raz ja. W połowie dystansu w tryby wkręciła mi się taśma ogradzająca teren rywalizacji i straciłem w ten sposób kilkanaście sekund. Nie straciłem jednak wiary w końcowy sukces, odrobiłem straty i na mecie byłem pierwszy. O 11 sekund przed Markiem Cichoszem.

– W Gościęcinie liczyli się tylko ci, którzy mieli dwa rowery. Ja zmieniałem przynajmniej raz na rundzie, niekiedy dwa razy. Na mój sukces zapracowali także ci, którzy w boksie technicznym w pocie czoła szykowali na zmianę me rowery - podkreślił Mariusz Gil.

– W niedzielę zostałem po raz dziesiąty mistrzem Polski w przełajach, po raz trzeci w kategorii elita (2008, 2010, 2011). Pierwszy swój tytuł wywalczyłem w 1999 roku w Złotym Stoku. Byłem wówczas juniorem młodszym. Mam tych tytułów krajowego championa w przełajach, w różnych kategoriach, już dziesięć.

– Drugi rok reprezentuję barwy belgijskiej ekipy Baboco. Nie licząc młodych ludzi, jeździ w niej siedmiu zawodników elity i ja. Będę nieskromny, ale jestem liderem tego teamu. W sezonie 2010/2011 dobrze mi się wiedzie w przełajowym Pucharze Świata; po dotychczasowych edycjach zajmuję siedemnaste miejsce w klasyfikacji generalnej. W najbliższą niedzielę kolejne zawody Pucharu Świata - we Francji, tydzień później w Holandii. Marzy mi się dobra jazda w tych edycjach i miejsce w pierwszej piętnastce świata - obok najlepszych przełajowców świata: Stybara i innych.

– Mam 27 lat, 10 tytułów mistrza Polski w kolarstwie przełajowym. W drodze powrotnej z Gościęcina do domu zastanawiałem się ile to medali róźnego koloru zdobyłem w swej dotychczasowej karierze. Nie dałem rady. To wymaga starannego podliczenia. Rok po roku, nie tylko w przełajach.

– Mój sukces, obronę tytułu mistrza Polski w przełajach sprzed roku, obserwowali rodzice: Maria i Jerzy Gilowie. Cieszyli się, jak ja, z tego dziesiątego tytułu mistrza Polski. W końcu stycznia, 29-30, jadę na przełajowe mistrzostwa świata, które odbędą się w Niemczech - w Sankt Wendel. Chcę dobrze wypaść, jako mistrz Polski, jako zawodnik z pierwszej siedemnastki (w tej chwili) najlepszych przełajowców globu. 

 

Logo BCM Nowatex - Producent odzieży rowerowej, sportowej, kolarskiej

EUROBIKE

 

 
WSTECZ HOME E-MAIL