R E K L A M A :
 Newsletter >
 Wyślij znajomym >
 Dodaj do ulubionych
  Szukaj na stronie.
Jesteś 18999421 gościem na naszej stronie
Aktualizowano: 2017-07-27
Kolarskie pojednanie na Moście Rędzińskim

 

Ryszard Szurkowski i Stanisław Szozda
jechali wspólnie, ja podziwiałem Wrocław
 


Stanisław Szozda (z lewej) i Ryszard Szurkowski na rampie startowej. Wrocław, 27 sierpnia 2011.

Kiedy w piątek otrzymałem e-maila od Tomasza Wołodźko z Wrocławia, wielkiego pasjonata rowerów, ani przez moment się nie zastanawiałem, co mam robić w sobotę, choć plany miałem ciut inne na ten dzień.

Otóż wrocławianin poniformował mnie, że w sobotę 27 sierpnia, w ramach Dnia Otwartego Autostradowej Obwodnicy Wrocławia, na Moście Rędzińskim i w jego okolicach odbędzie się II Wyścig Parami o Puchar Marszałka Województwa Dolnośląskiego Rafała Jurkowlańca. Trasa czasówki wynosi ponad 10 kilometrów i wiedzie przez Most Rędziński. W wyścigu wystąpią, między innymi, najbardziej utytułowani polscy kolarze: Ryszard Szurkowski, Stanisław Szozda (dwaj odwieczni konkurenci w jednej parze), Henryk Charucki, Jan Brzeźny, Jan Faltyn, Jan Jankiewicz, Zdzisław Komisaruk, Jerzy Sikora, Grzegorz Krężel oraz czołowi zawodnicy najlepszej polskiej grupy zawodowej CCC Polsat Polkowice z Łukaszem Bodnarem na czele. Pojadą również twórcy potęgi polskiego kolarstwa: trenerzy Dolmelu - Wrocław Mieczysław Żelaznowski, Wincenty Majka i prezes Polskiego Związku Kolarskiego Wacław Skarul.

W sobotę o poranku wjeżdżałem do Wrocławia. Od strony Środy Śląskiej, Leśnicy. Kiedy wjeżdżam do stolicy Dolnego Śląska (i nie ma znaczenia, z której to strony), zawsze serce mi szybciej bije. Jakby nie patrzeć, takie są fakty, w tym mieście spędziłem ponad siedem lat swego życia.


Most Rędziński we Wrocławiu. Przepiękny obiekt, po którym 27 sierpnia ścigali się kolarze i jechali rowerzyści.

Przyjechałem we wrześniu 1945 roku, jako półroczny niemowlak, razem z rodzicami, którzy w powojennym Wrocławiu szukali miejsca i pracy dla siebie. Ojciec był budowlańcem wysokiej klasy i roboty miał bardzo dużo dla siebie. Stawiał z ruin to miasto do kwietnia 1953 roku.

Wrocław mojego dzieciństwa. Tutaj nauczyłem się chodzić, tutaj mieszkałem w dwóch miejscach - na ulicy Krętej w śródmieściu i na ulicy Dobrzańskiej, pod 3, na Kozanowie. W pobliskich Pilczycach we wrześniu 1952 roku zaczynałem naukę w TPD-owskiej Szkole Podstawowej przy ulicy Koszykarskiej.


Autor Wielkopolskiego Rowerowania na Moście Rędzińskim. 27 sierpnia 2011.

Sobota, 27 sierpnia. Jest poranek, słońce świeci, zapowiada się ładny dzień. I znów mi szybciej bije serce, bo wjeżdżam w znane mi od dzieciństwa okolice. Zbliżam się powoli samochodem w okolice Kozanowa i oczom nie wierzę.

Widzę z lewej strony przepiękną bryłę stadionu sportowego, objeżdżam go dookoła i kieruję się na Most Rędziński, gdzie za kilka godzin spotkają się dawni i obecni mistrzowie polskiego kolarstwa.

Zapowiedzieli swój przyjazd i słowa dotrzymali. Przyjechali do Wrocławia Ryszard Szurkowski i Stanisław Szozda, dwaj wielcy sportowcy. Polski kolarz wszech czasów skończył w styczniu tego roku 65 lat, Stanisław Szozda jest o cztery lata młodszy.


Henryk Charucki, Stanisław Szozda, Joanna Wołodźko i Ryszard Szurkowski.

– Ostatni raz ścigaliśmy się na szosie 33 lata temu, w 1978 roku - przyznaje Ryszard Szurkowski, który w najlepszych latach swej kariery związany był z wrocławskim klubem sportowym Dolmel.

Ryszard Szurkowski i Stanisław Szozda na starcie specjalnego wyścigu, Autostradą na Czas, na Moście Rędzińskim we Wrocławiu. Tysiące ludzi bije im brawa i wiwatuje. Wielcy sportowcy znów razem, jednolicie ubrani. Pojadą, jak inni uczestnicy przedniej zabawy sportowej, na samym końcu. Jako ostatnia para.

Wystartowali, pokonali dystans ponad 11 kilometrów wspólnie, dojechali na metę. I wygrali w kategorii VIP. I swym wspólnym pedałowaniem 27 sierpnia 2011 roku na Moście Rędzińskim jakby wymazali stare napięcia i kontrowersje, jakie towarzyszyły przez lata rywalizacji tych dwóch wybitnych kolarzy.


Henryk Charucki - człowiek kolarstwa. Na Moście Rędzińskim, po nawrocie, przebił tylną oponę. I tak dojechał do mety.

55 par, 110 osób rywalizowało na Moście Rędzińskim. Poza Ryszardem Szurkowskim i Stanisławem Szozdą, także Henryk Charucki, Jan Brzeźny, Jan Faltyn, Zdzisław Komisaruk, Jerzy Sikora, Grzegorz Krężel oraz czołowi zawodnicy najlepszej polskiej grupy zawodowej CCC Polsat Polkowice z Łukaszem Bodnarem na czele. Pojechali również twórcy potęgi polskiego kolarstwa: trenerzy Dolmelu - Wrocław Mieczysław Żelaznowski, Wincenty Majka i prezes Polskiego Związku Kolarskiego Wacław Skarul wspólnie z Janem Jankiewiczem.


Mariusz Witecki (z lewej) i Jacek Morajko (obaj CCC Polsat Polkowice) uzyskali drugi czas dnia - 14 minut 52 sekundy.

Byłem na Moście Rędzińskim i też brałem udział w tym wielkim wydarzeniu sportowo-towarzyskim. Za partnera miałem Mateusza Rychwała, wrocławianina. Mój partner jechał na szosowym rowerze marki Bianchi, ja na rowerze górskim Wheeler Pro 59. Wjechaliśmy razem, jak przystało, na linię metę. Dystans - 11,56 km, czas jazdy - 22:37 minut, prędkość maksymalna - 43,5 km/h, średnia - 29,9 km/h. 


Most Rędziński był w sobotę miejscem spotkań nie tylko wrocławskich kolarzy i rowerzystów.

Z kronikarskiego obowiązku podaję, że na 11-kilometrowej trasie czasówki przez Most Rędziński najszybsza okazała się para byłych zawodników Dolmelu Wrocław: Jerzy Sikora (tegoroczny mistrz Polski masters w jeździe indywidualnej i parami) i Jarosław Fafuła (obaj reprezentujący BGŻ Eska Team). Wśród kobiet wygrała para Małgorzata Pawlaczek (Szerszenie Trzebnica) i Joanna Wołodźko (tegoroczna mistrzyni Polski masters w jeździe parami). W rywalizacji byłych zawodników starszych Jan Brzeźny i Ryszard Rawski pokonali Henryka Charuckiego i Jana Faltyna.

Pomysł spotkania dawnych mistrzów szosy na Moście Rędzińskim to wspólne dzieło Joanny i Tomasza Wołodźko (koniecznie trzeba zajrzeć na ich stronę www.kolarstwo.wroclaw.pl), Henryka Charuckiego (zwycięzcy Tour de Pologne w 1979 roku, obecnie skutecznego człowieka biznesu w branży rowerowej) i Rafała Jurkowlańca (marszałka województwa dolnośląskiego, pasjonata rowerów - ścigał się w tegorocznym Tour de Pologne Amatorów).


Ruszyli na trasę: Wacław Skarul (na pierwszym planie) i Jan Jankiewicz.

Kiedy na początku lipca tego roku skorzystałem z zaproszenia Ryszarda Szurkowskiego i odwiedziłem go w Świebodowie pod Miliczem, gdzie się urodził, polski kolarz wszech czasów i Tadeusz Mytnik przez kilka godzin wspominali dawne lata. Słuchałem dwóch mistrzów z Dolnego Śląska, który dał polskiemu kolarstwu wielu wspaniałych zawodników, i którzy do dziś mają poczucie, że w tym miejscu Polski po 1945 roku formowały się wiele charaktery polskiej szosy.

Większość z nich zjawiła się w sobotę 27 sierpnia na Moście Rędzińskim. Dzień po wrocławskim pogrzebie Janusza Kierzkowskiego, znakomitego torowca, koledzy minutą ciszy oddali mu hołd na Moście Rędzińskim - przepięknym obiekcie drogowym.


Piotr Kurek (od lewej), Joanna Wołodźko, Stanisław Szozda, Henryk Charucki, Małgorzata Pawlaczek i Ryszard Szurkowski.

Z dzieciństwa, z pierwszych powojennych lat, wyniosłem na całe życie obraz ulicy Legnickiej. Z placu Solnego (centrum Wrocławia) na Pilczyce jechały dwa tramwaje - linii 3 i 5. To była wielokilometrowa jazda w wąwozie ruin, w miejscu, gdzie wiosną 1945 roku trwały zacięte walki o Wrocław - na Kozanowie w szczególności.

W sobotę w stronach swego dzieciństwa brałem udział w pięknej imprezie sportowo-towarzyskiej. Ale przede wszystkim chcę powiedzieć, że okolice Kozanowa, Maślic i Pilczyc - stadion sportowy i Most Rędziński - to w tej chwili najładniejsze miejsca we Wrocławiu. Jego mieszkańcy i jego włodarze mogą być dumni z tego, że tak im teraz miasto wypiękniało.

Ci, którzy jutro, 31 sierpnia, po raz pierwszy przejadą bezpłatnie przez Most Rędziński i dojadą w okolice stadionu sportowego, zachwycą się urodą Wrocławia.


Z Mostu Rędzińskiego droga prowadzi wprost do stadionu sportowego.

Wiem, że za rok zachwycą się Wrocławiem ci, którzy przyjadą tu na Euro 2012. Jako wielkopolska Pyra i zarazem były wrocławianin bardzo się cieszę, że okolice mego dzieciństwa (ruin, gruzów, potwornie okaleczonej ulicy Legnickiej) stają się teraz wizytówką stolicy Dolnego Śląska.

Jako dziennikarz i jako kolarz-amator w tym miejscu dziękuję Joannie i Tomaszowi Wołodźko, że zaprosili mnie do Wrocławia. Na Most Rędziński, na sympatyczną rywalizację sportową, na symboliczne kolarskie pojednanie - na oczach tysięcy ludzi - Ryszarda Szurkowskiego i Stanisława Szozdy.

                                                                                     Piotr Kurek

Wyniki wyścigu Autostradą na Czas
na stronie - www.kolarstwo.wroclaw.pl

 

 

Logo BCM Nowatex - Producent odzieży rowerowej, sportowej, kolarskiej

EUROBIKE

 

 
WSTECZ HOME E-MAIL