R E K L A M A :
 Newsletter >
 Wyślij znajomym >
 Dodaj do ulubionych
  Szukaj na stronie.
Jesteś 18087271 gościem na naszej stronie
Aktualizowano: 2017-05-26
Zimowe pedałowanie

 

15 kilometrów na rowerze w niezłym mrozie


Ścieżka spacerowa nad Rusałką, 23 stycznia 2014.

Lubię pedałować zimą na rowerze. Granicą jest temperatura minus 10 stopni Celsjusza. Dziś, gdy pięknie świeciło słońce i gdy słupek rtęci spadł poniżej zera, warunki do dotlenienia organizmu w styczniowy czas były prawie idealne.

Ruszyłem dość późno - o godzinie 14.45. Temperatura w tym momencie wynosiła minus 5 stopni Celsjusza. Od grudnia ubiegłego roku, po gruntowym przeglądzie, mój Wheeler Pro 59 wyposażony jest w opony Hutchinson Python. Sprawdzałem ich wartość w warunkach, jakie do tej pory panowały. Dziś była okazja, by zobaczyć jak zachowują się na śniegu i oblodzonych ścieżkach.

Początek jazdy, tradycyjnie, na os. Kosmonautów. Po przejechaniu dwóch kilometrów widzę na Cytadeli (zamarznięty staw rosarium), jak młody łyżwiarz śmiga wkoło, popisując się technicznymi umiejętnościami. Może chce być Janem Szymańskim, panczenista z Poznania leci do Soczi, i wystartować za cztery lata na kolejnej zimowej olimpiadzie.


Dziś, 23 stycznia 2014, bardzo dobrze pedałowało się nad poznańskim jeziorem Rusałka.
Fot. Manuela i Kamil

Ja muszę uważać, by nie najechać na jakiś zdradliwy kawałek lodu przykryty śniegiem, i by nie polecieć na ziemię. W parku na Sołaczu (5 km za mną) sporo spacerowiczów, niektórzy w styczniowy dzień wyszli pochodzić z kijkami nordic walking.

Dojeżdżam nad Rusałkę. To poznańskie jezioro zawsze zachwyca urodą, ale w styczniowym słońcu i mrozie (już minus 7,8 st. Celsjusza), jest godzina 15.15, aż chce się robić zdjęcia i podziwiać uroki tej rekreacyjnej okolicy.

Dojeżdżam w okolice baru gastonomicznego Haliny i Jerzego Woźniaków. Dziś zamknięty, nieczynny. Tutaj niedawno, 1 stycznia 2014, odbyło się noworoczne spotkanie rowerzystów. Przyjechało ich aż prawie 400. Ale nie ma się czemu dziwić, gdyż tego dnia była prawie wiosenna pogoda.

Jadę i widzę tylko spacerujących ludzi, rowerzystów niewielu. Ścieżka spacerowa nad Rusałką dobrze udepatna, pedałuje się na rowerze dobrze i bezpiecznie, bez obawy, że można fikołka zrobić. Kieruję się w stronę Strzeszynka i czuję, że robi się zimno.


Rusałka w zimowy czas, 23 stycznia 2014.

Wracam do domu. Dziś tylko pokonałem 15,54 kilometrów. Czas jazdy - 1:08:49 h. Średnia prędkość - 13,56 km/h, maksymalna - 24,21 km/h. Kiedy ruszałem w drogę temperatura wynosiła minus 5 st. Celsjusza, gdy kończyłem jazdę - było już minus 10 stopni C. Straciłem 764 kcal, serce biło średnim rytmem 121 uderzeń na minutę.

Zmarzłem w granicach rozsądku, zrobiłem trochę zdjęć zimowej Rusałki. Jeśli jutro słońce da taką intensywność jak dziś - pewnie znów, tylko trochę wcześniej, zmierzę się z zimowymi warunkami na ulubionej mej trasie - do Strzeszynka i z powrotem.

                                                                   Piotr Kurek
 

 

Logo BCM Nowatex - Producent odzieży rowerowej, sportowej, kolarskiej

EUROBIKE

 

 
WSTECZ HOME E-MAIL