R E K L A M A :
 Newsletter >
 Wyślij znajomym >
 Dodaj do ulubionych
  Szukaj na stronie.
Jesteś 21742292 gościem na naszej stronie
Aktualizowano: 2017-12-12
Rowerem przez poligon Biedrusko

 

Nieoczekiwane spotkanie...
z mistrzem świata Januszem Kowalskim


Kiedyś polna droga, dziś ulica Krakowiaków i Górali prowadzi do miejsca, w którym urodził się Wojciech Bogusławski.

Poligon Biedrusko pod Poznaniem jest miejscem niezwykłym. I dla żołnierzy, jak również dla rowerzystów, którzy od kilku ładnych lat w weekendy mają możliwość pedałowania po asfaltowej drodze przecinającej tereny, gdzie wojsko ćwiczy swe umiejętności, przede wszystkim, jazdy czołgami.

Dziś wybrałem się już w godzinach popołudniowych na rowerową przejażdżkę z poznańskiego osiedla Kosmonautów w stronę Żurawińca, Moraska. Tutaj zaskoczenie, gdy wjeżdżam swym niezawodnym Wheelerem Pro 59 na polną drogę, którą znam od dawna, od lat...

To już nie polna już droga, a ulica Krakowiaków i Górali. W miejscu, gdzie zawsze było błoto jesienią i także zimą, nie wierzę, leży grys. Jadę szybko ulicą do miejsca, gdzie kiedyś była wieś Glinno, i gdzie urodził się ojciec polskiego teatru narodowego: Wojciech Bogusławski.


Jesienne głogi na przypoligonowej ulicy Krakowiaków i Górali.

Wyciągam Nikona, fotografuję drogę/ulicę, którą od lat pokonuję w weekendy, gdy wojsko nie strzela, i która prowadzi mnie na zieloną murawę, gdzie stoi monument pamięci. Przypomina on, że tu właśnie urodził się Wojciech Bogusławski, że było to w roku 1757...


Ta tablica przypomina, że Wojciech Bogusławski urodził się w Glinnie pod Poznaniem. Było to 9 kwietnia 1757 roku.

Jadę dalej i kilka kilometrów dalej, na asfaltowej drodze Biedrusko - Złotniki, spotykam ... szosowego mistrza świata z 1974 roku Janusza Kowalskiego. Spotykam nieoczekiwanie, gdyż nie umawiałem się ze świetnym przed laty kolarzem, obecnie człowiekiem skutecznego biznesu.


Janusz Kowalski na drodze Biedrusko - Złotniki. 2 grudnia 2012.


Janusz Kowalski (z prawej) i pasjonaci rowerów: Romuald  Królak (od lewej) i Piotr Kurek.


Za tymi mokradłami był dworek, w którym urodził się Wojciech Bogusławski.


Zapierający dech widok słońca nad poligonem Biedrusko.

Pokonałem dziś 37,9 km na swym Wheelerze Pro 59. Czystej jazdy było dwie godziny jedenaście minut 39 sekund. Maksymalnie jechałem 39,6 km/h, średnia wypadła 17.2 km/h.

Co tu dużo mówić, trochę zmarzłem. Było zimnawo, choć zawsze jestem dobrze i odpowiednio ubrany.

Podczas tego nieoczekiwanego spotkania z Januszem Kowalskim na poligonowej drodze bardzo się ucieszyłem, że spotkałem dawnego mistrza. I dziękowałem mu bardzo serdecznie, że rower na którym jeżdżę od 4 kwietnia 2007, pochodzi z jego salonu rowerowego w Złotkowie (ul. Złota 5), sprawuje się od początku do tej pory bez zarzutu.

Przejechałem na nim już 23 tysiące kilometrów. Pedałowałem na nim po Austrii, Słowacji, Czechach, Niemczech, Węgrzech, Litwie, Łotwie, Estonii, Finlandii, Wyspach Alandzkich, Szwecji. Także po Polsce. W najbardziej medialnym i prestiżowym w Polsce cyklu Skandia Maraton Lang Team, w latach 2007-2012, wystartowałem i ukończyłem 28 maratonów Pawła Ziemby i Czesława Langa. Na Wheelerze Pro 59 - niezawodnym sprzęcie, który polecił mi przed kilka lat temu Janusz Kowalski. Wielkopolanin, szosowy mistrz świata z 1974 roku.

                                                                               Piotr Kurek


 

 

Logo BCM Nowatex - Producent odzieży rowerowej, sportowej, kolarskiej

EUROBIKE

 

 
WSTECZ HOME E-MAIL