R E K L A M A :
 Newsletter >
 Wyślij znajomym >
 Dodaj do ulubionych
  Szukaj na stronie.
Jesteś 21386024 gościem na naszej stronie
Aktualizowano: 2017-11-22
Idealny czas na rower

 

Trzydzieści kilometrów w styczniową niedzielę


Miłośnicy łyżwiarstwa na Jeziorze Strzeszyńskim, 26 stycznia 2014.

Jak żyć dobrze, zdrowo, z perspektywą osiągnięcia stu lat? Oto pytanie, na które pewnie ochotnie mogliby odpowiedzieć lekarze, ludzie świata medycyny. Ja mam własną teorię, nie mającą żadnego naukowego uzasadnienia. Jest to, po prostu, wiara w ruch, w aktywność - czym bardziej w zimowych warunkach (minusowych temperaturach) tym lepiej dla swej kondycji, stanu organizmu, psychicznej twardości, ...

Można wymieniać by jeszcze długo korzyści, które wynikają z tego, że w mroźny czas wychodzimy z domu, siadamy na rower i pedałujemy. Czynię tak od wielu, wielu lat, już kilka dziesięcioleci.

Decyduję się na jazdę w zimowych warunkach, kiedy temperatura nie spada poniżej minus dziesięciu stopni Celsjusza. Tak też było i dzisiaj, 26 stycznia, gdy o 13.30 rozpoczynałem pedałowanie w stronę Cydateli, Sołacza, Golęcina, Rusałki i Strzeszynka. Licznik rowerowy marki Sigma wskazywał w tym momencie minus 4,7 stopni Celsjusza.

Po pokonaniu prawie 7 kilometrów jestem nad Rusałką. I tutaj, w tym miejscu jakże ważnym dla poznańskich i wielkopolskich rowerzystów (noworoczne spotkania), ląduję na tyłku. Mam dobry rower, dobre opony, potrafię utrzymać równowagę w zimowych warunkach - a tu bęc. Upadek.


Autor Wielkopolskiego Rowerowania. Jezioro Strzeszyńskie, 26 stycznia 2014.
Fot. Paweł Pyrcki

Każdy kto jeździ na rowerze, kto amatorsko lub wyczynowo się ściga, wie, że zetknięcie z ziemią to rodzaj wstrząsu. Fizycznego (jestem cały lub coś mi dolega) i psychicznego (po co mi to było!).

Dziś pokonałem na rowerze 30,70 kilometrów, zajęło mi to 2 godziny 14 minut 34 sekundy. Średnia prędkość wyniosła 13,69 km/h, maksymalna - 27.54 km/h. Mogę dopisać i to jak biło mi serce, jak kształtowała się rozpiętość między maksymalnym a minimalnym uderzeniem. I ile straciłem dziś kalorii?

Dziś jednak te wartości schodzą na plan dalszy. Na czoło wybija się fakt, że dwa razy leżałem na oblodzonej trasie. Pierwszy raz nad Rusałką, drugi raz podczas objazdu Jeziora Strzeszyńskiego. Pierwszy raz to delikatny poślizg, drugi - bardziej dynamiczny upadek na zjeździe w okolicach Strzeszynka. Kiedy całe życie było się sportowcem (wyczynowcem i amatorem) - umie się upadać. Tak też było i dziś. Bez poważnych konsekwencji dla zdrowia, rowerowi jednak będzie się musiał przyjrzeć uważnie Pan Krzysztof Mieszała z firmy Rybczyński-Rowery.

Wracam ze Strzeszynka i jestem nad Rusałką. Niezawodna pani Halina Woźniak, jest minus 9 stopni Celsjusza, czeka na klientów. Razem z mężem prowadzą od ponad 20 lat bar gastronomiczny, który jest przystanią dla rowerzystów. Jedni z nich wypiją tu herbatę, inni zjedzą tu dobrze przyrządzoną rybę, jeszcze inni uzupełnią tu elektrolity.


Mors na medal. Jezioro Strzeszyńskie, 26 stycznia 2014.

– Jest kilka stopni minus Celsjusza, klientów dziś niezbyt dużo - mówi Halina Woźniak, dobry duch poznańskich rowerzystów. – Ludzie powinni zrozumieć, że warto zimą zrobić spacer wokół Rusałki i przyjść do mnie na herbatę - mówi Pani Halina Woźniak.

1 stycznia 2014 razem z Panią Haliną Woźniak i jej mężem Jerzym Woźniakiem organizowałem, już po raz czternasty, noworoczne spotkanie rowerzystów. Przyjechało iż aż 400, ale warunki pogodowe były prawie wiosenne.


Pani Halina Woźniak dziś, 26 stycznia 2014, czekała na rowerzystów, pieszych, pasjonatów nordic walkingu.

Wczoraj, w sobotę 25 stycznia, gdy mróz trzymał na poziomie minus 13 stopni Celsjusza, poznańscy amatorzy rowerowania uczestniczyli w rajdzie do Uzarzewa. Pokonali aż 53 kilometry, dotarli do mety, posilili się tam solidnie i wracali do Poznania.

Lubię, kocham, kultywuję jazdę w zimie na rowerze, ale w tym miejscu - jakby powiedział poeta - zdejmuję kolarską czapkę przed Wiarą, która w sobotę jechała do Uzarzewa.

                                                         Piotr Kurek  

 

Logo BCM Nowatex - Producent odzieży rowerowej, sportowej, kolarskiej

EUROBIKE

 

 
WSTECZ HOME E-MAIL