R E K L A M A :
 Newsletter >
 Wyślij znajomym >
 Dodaj do ulubionych
  Szukaj na stronie.
Jesteś 18985037 gościem na naszej stronie
Aktualizowano: 2017-07-26
W Skokach prawie jak w Obiszowie

 

26 lipca Bike Cross Maraton Gogol MTB


Chwila przerwy w środowym objeździe trasy maratonu MTB w Skokach.

Fot. Piotr Kurek

W najbliższą niedzielę, 26 lipca, w Skokach odbędzie się kolejna w tym roku impreza z cyklu Bike Cross Maraton Gogol MTB. Biorąc za punkt wyjścia frekwencję z poprzednich zawodów, można śmiało napisać, że conajmniej pół tysiąca osób zechce pościgać się w urokliwej okolicy - w lasach, na polnych ścieżkach, nad dwoma jeziorami.

Karolina Stefaniak mieszka w Skokach. Pracuje w Urzędzie Miasta i Gminy od ponad 10 lat. Kocha przyrodę, studiowała ochronę naturalnego środowiska na UAM, ale swą aktywnością i temperamentem w przeciągu dwóch lat stała się znana w wielkopolskim środowisku MTB. Licznym, liczonym już w tysiącach ludzi.

Przed rokiem, za namową Arkadiusza Bednarka z Murowanej Gośliny, wystartowała po raz pierwszy w maratonie MTB. Na rowerze trekkingowym, nie górskim. Udało się dojechać do mety, zająć dobre miejsce w debiutanckiej jeździe. Tak to się zaczęło...


Karolina Stefaniak kocha przyrodę, uwielbia jazdę na rowerze.
Fot. Piotr Kurek

Pani Karolina, dobry duch Skoków - energiczna, wszędobylska, dobrze poinformowana, kiedy w swej kategorii K-3 zaczęła zajmować coraz wyższe miejsca, doszła do prostego oto wniosku, że jeden z wielkopolskich maratonów MTB w 2015 należy zorganizować w Skokach. Wspólnie z Wojciechem Gogolewskim.

Jest środa 22 lipca 2015, godzina 13, Skoki. Spotykam się na ryneczku w tym wielkopolskim miasteczku z Karoliną Stefaniak, by objechać trasę niedzielnego maratonu MTB. Są z nią Maciej Tadeusz, Dariusz Lipczyński, Marek Gramza.

Jedziemy z rynku na boisko, gdzie będzie miasteczko zawodów. Stamtąd kierujemy się w stronę drogi wojewódzkiej, by po przejechaniu kilkuset metrów skręcić w lewo. Moją uwagę zwraca solidnych rozmiarów kamień z napisem "Robin Hood". Dowiaduję się od towarzyszy objazdu, że na początku polskiej transformacji ustrojowej jakiś bogaty Niemiec kupił w Skokach kawał ziemi, na której chciał stawiać domy na sprzedaż, miało być też pole golfowe. Z planów pozostały nici, pozostał zaś marmurowy ślad inwestycyjnych ambicji.


Uczestnicy objazdu przy kamieniu z napisem "Robin Hood Skoki".
Fot. Piotr Kurek

Pierwsze kilometry pedałujemy nad jeziorem Rościńskim (Skockim). Przejeżdżamy obok dawnego ośrodka wypoczynkowego poznańskich ZNTK. Stoi pusty, życie z niego wyparowało, nowy właściciel jakby o nim zapomniał i stracił doń serce.

Dojeżdżamy do szosy. I tu niespodzianka. Okazuje się, że z Wyrzyska do Skoków przyjechali na objazd trasy maratonu MTB Hubert (syn) i Piotr (ojciec) Semczukowie. Hubert wygrał Gogol MTB Maraton w Mosinie na trasie Mini i postanowił poznać wcześniej szlak niedzielnej rywalizacji, by powalczyć o pierwsze miejsce. Ojciec pracuje w Niemczech (Karlsruhe), ale z oddali śledzi (Facebook) sukcesy syna. Teraz, w czasie urlopu, postanowił być bliżej syna na rowerze.

Mamy 10 km na liczniku i jedziemy leśną ścieżką wzdłuż Jeziora Budziszewskiego. Jest piaszczyście, ale da się przejechać. Ten akwen jest długi, liczy ponad 5 kilometrów. Przy wyjeździe z lasu pani Karolina i Maciej Tadeusz (współtwórca trasy maratonu MTB) informują, gdzie będzie bufet.


Hubert Semczuk - główny kandydat do zwycięstwa na dystansie Mini.
Fot. Piotr Kurek

Kilkaset metrów pniemy się w górę polną ścieżką między łanami pszenicy. Tak docieramy do Potrzanowa (było słynne z zamieszkujących tu przez kilka pokoleń rodziny złodziejskiej Gapów). Ładna, czysta wieś w ślicznej okolicy. Czy może zatem dziwić, jak słyszę, że wielu poznaniaków zmienia adresy zamieszkania i szuka tutaj na stałe ciszy i spokoju.

Kierujemy się na wieś Brzeźno, piękna panorama pól roztacza się przed nami. – Proszę teraz uważać, będzie trudne do przejechania błoto - zgodnie informują pani Karolina i Maciej Tadeusz. Jakoś dajemy radę, mając za sobą już ponad 20 kilometrów.

Trasa niedzielnego maratonu MTB liczy 32 kilometry, w dużym stopniu przypomina tą mistrzowską z Obiszowa (35 km). I choć może jest mniej podjazdów, to jednak jest ładna, urokliwa. I w samej końcówce zaskakuje mnie: singiel track przez bagna, nie da rady wyprzedzić innego zawodnika! I stamtąd jeszcze kilkaset metrów do mety (Mini), ci z Mega przez mostek na Małej Wełnie skręcą w lewo i rozpoczną drugą rundę.


Pamiątkowa fotografia, już po objeździe trasy, na rynku w Skokach. Piotr Kurek, Karolina Stefaniak, Maciej Tadeusz, Hubert Semczuk, Piotr Semczuk.
Fot. Patrycja Kędziora

Ciekawa trasa. Warto się wybrać w niedzielę 26 lipca do Skoków, by nad dwoma jeziorami i w spokojnej okolicy rywalizować na rowerach górskich. Pani Karolina Stefaniak zamarzyła o maratonie MTB u siebie, Maciej Tadeusz zna tu wszystkie ścieżki i leśne przecinki, strażacy Dariusz Lipczyński (prezes Miejsko-Gminnego OSP), Marek Gramza (komendant gminny OSP) z podkomendnymi starannie zabezpieczą teren rowerowej rywalizacji , otóż z nimi - jak i Piotrem i Hubertem Semczukami - miałem okazję przejechać całą trasę.

Polecam, rekomenduję. Trzeba w niedzielę być w Skokach. I jechać za Hubertem Semczukiem (19-latek wygrał na Mini w Mosinie 28 czerwca).

W drodze powrotnej do Poznania zatrzymuję się w Sławie Wielkopolskiej, przy budynku stacji PKP. W środku restauracja "Zapiecek" oferuje dania z dzika, golonkę na medal i karkówkę wystającą z talerza. Warto tu zajrzeć, by posilić się po rowerowym wysiłku. Pani Renata i pan Andrzej czekają z dobrą kartą dań. I cenami na każdą kieszeń.

                                                            Piotr Kurek

 

 

Logo BCM Nowatex - Producent odzieży rowerowej, sportowej, kolarskiej

EUROBIKE

 

 
WSTECZ HOME E-MAIL