R E K L A M A :
 Newsletter >
 Wyślij znajomym >
 Dodaj do ulubionych
  Szukaj na stronie.
Jesteś 20013774 gościem na naszej stronie
Aktualizowano: 2017-09-19
30 kilometrów w mrozie

 

Adam Chojnacki pokochał jazdę na fat bike'u


Rusałka w zimowej scenerii.
Fot. Piotr Kurek

Poznań wydaje się być miastem, które omijają od lat wielkie kataklizmy pogodowe: Warta od dziesięcioleci dramatycznie nie zagraża Staremu Miastu, nawałnice też wykazują swe umiarkowanie w czynieniu destrukcji, wreszcie mrozy i opady śniegu są rzadkością a jeśli już zawitają w nasze progi - dalekie są od norm Suwalszczyzny i górskich krain w Polsce.

Piszę taką ogólną konstatację, gdyż niekiedy jesteśmy, my - mieszkańcy Poznania, spragnieni mrozu i śniegu. Dziś, 6 stycznia 2017, gdy o godzinie 12.45 ruszałem na rowerową przejażdżkę, termometr wskazywał minus 5,5 st. Celsjusza. Ale śnieg jeszcze się nie pojawił.


Autor Wielkopolskiego Rowerowania uwielbia jazdę na rowerze w mrozie.
Fot. Piotr Mrozik-Mrozowski

Cytadela, Sołacz, Golęcin, Rusałka, Strzeszynek i z powrotem. We wszystkich tych miejscach było dzisiaj bardzo dużo ludzi. Wyszli w świąteczny dzień, by posmakować trochę zimy, poczuć trochę mrozu - przy pięknie świecącym słońcu. Najwięcej było pieszych, trochę też amatorów nordic walkingu, ale i rowerzyści zechcieli się dotlenić w takich warunkach pogodowych.


Znany poznański stomatolog Wojciech Dmytrów (z lewej) z kolegą Robertem Kapitańczykiem na ścieżce wokół Jeziora Strzeszyńskiego.
Fot. Piotr Kurek

Jednym z nich Wojciech Dmytrów z Poznania. Na swym górskim Treku objeżdżał Jezioro Strzeszyńskie, ubrany w widoczny z daleka strój kolarski z napisem Mistrzowskie Rowery. To marka Lecha Piaseckiego, mieszkańca Gorzowa, znakomitego przed laty kolarza - triumfatora Wyścigu Pokoju w 1985 roku i dwukrotnego mistrza świata. – Jesteśmy rówieśnikami (rocznik 1961), znamy się dobrze, jestem ambasadorem marki Leszka na Poznań i okolice - podkreśla Wojciech Dmytrów, renomowany stomatolog.

W drodze powrotnej spotykam Adama Chojnackiego - pięciokrotnego mistrza Polski w zapasach. Jego kariera w tej dyscyplinie sportu już zakończona, kilka lat temu upodobał sobie jazdę na rowerze. I to do tego stopnia, że startował z powodzeniem w maratonach Skandii i Czesława Langa.


Pięciokrotny mistrz Polski w zapasach Adam Chojnacki w końcu stycznia wystartuje w Karłowie na Mistrzostwach Polski w wyścigu na fat bike'ach. Dziś spotkałem go na trasie Rusałka-Strzeszynek.
Fot. Piotr Kurek

Dziś podążał od strony Rusałki na fat bike'u marki Trek. – Lubię być na bieżąco z nowinkami - uśmiecha się z pogodą ducha charakterystyczną dla zapaśników. – Kupiłem ten rower u Maksa Bieniasza i w końcu stycznia jadę do Karłowa, gdzie odbędą się Mistrzostwa Polski w wyścigu fat bike'ów. Maks jedzie bronić tytułu krajowego championa sprzed roku, ja chcę się zmierzyć z górami Dolnego Śląska. I dodaje: – Opony mają szerokość 4,5 cala, mam nadzieję przejechać nimi nawet odcinki trasy w kopnym śniegu - raduje się na moich oczach swym przyszłym występem na nowym rowerze.


Rusałka za trzcinami.
Fot. Piotr Kurek

Przejechałam dziś 31 kilometrów. Zajęło mi to ponad dwie godziny. Kiedy kończyłem jazdę, licznik rowerowy wskazywał minus 9,3 st. Celsjusza. Powiem krótko, warto było dziś trochę zmarznąć, dotlenić organizm i spotkać wielu, wielu ludzi.

Którzy, jak ja, tęsknią trochę za mrozem i za śniegiem, dobrem jakby czymś wielce reglamentowanym przez Naturę dla mieszkańców Poznania.

                                                       Piotr Kurek

  

 

Logo BCM Nowatex - Producent odzieży rowerowej, sportowej, kolarskiej

EUROBIKE

 

 
WSTECZ HOME E-MAIL