R E K L A M A :
 Newsletter >
 Wyślij znajomym >
 Dodaj do ulubionych
  Szukaj na stronie.
Jesteś 21386022 gościem na naszej stronie
Aktualizowano: 2017-11-22
Listopad 2007

 

Połczyńskie wzgórza pełne śniegu

Andrzej Maziarz, mieszkaniec Połczyna Zdroju, od dziesięcioleci kocha sport i rekreację. Kiedyś grał w tenisa i to z niezłymi wynikami. Od kilku lat bierze udział w zawodach kolarzy górskich - a to w maratonach MTB, a to w wyścigach cross country.


Jan Dymecki, Piotr Kurek, Andrzej Maziarz.

Ale przecież sympatyczny pan Andrzej, rocznik 1952, w tym roku postanowił zrobić coś dobrego dla miasta, w którym mieszka. W niedzielę 15 lipca w Połczynie Zdroju odbył się maraton MTB. Wystartowało w nim 253 osób - pań i mężczyzn. Na starcie stanęli znani zawodnicy Andrzej Kaiser i Marek Cichosz, jak również Mariusz Gil i Tadeusz Korzeniewski. Nie zabrakło cudzoziemców. Do pokonania były trzy dystanse - 10 km, 30 km i 70 kilometrów.


To zdjęcie wykonał pan Darek z Gdyni w asyście żony Marioli i córki Oli.

Była to udana impreza sportowa: w pełnym słońcu, z jazdą w trudnym i pięknym terenie, z pucharami i cennymi nagrodami dla najlepszych.

Myśląc już o organizacji przyszłorocznego maratonu MTB w Połczynie Zdroju, Andrzej Maziarz zaprosił wiele osób do objazdu jego trasy w Dniu Niepodległości, w dniu 11 listopada 2007. Skorzystałem z tego zaproszenia...


Mój Wheeler Pro 59 oblepiony śniegiem.

Jak się ostatecznie okazało, chętnych do listopadowej konfrontacji na rowerze z pięknem Ziemi Połczyńskiej i śniegiem nie było zbyt dużo: Andrzej Maziarz, Jan Dymecki, Andrzej Kuśmider i Piotr Kurek.

Ruszyliśmy kilkanaście minut po godzinie 11 ze Stadionu Miejskiego, by wkrótce potem być na głównym placu miasta - obok siedziby władz Połczyna Zdroju i restauracji "Palupe", której właściciel Jacek Lubiński był w tym roku fundatorem głównej nagrody - 5000 złotych.


Jazda w stronę Borkowa.

Kilka pamiątkowych zdjęć i w drogę... Trasą przyszłorocznego maratonu. Kolarze wystartują z placu Wolności, pojadą ulicą Powstańców Wielkopolskich w stronę Trzech Garbów, wzniesienia położonego na prawo od Stawu Północnego, Stawu Południowego, Zalewu.

Na początku naszej jazdy, jeszcze czyści i niezabłoceni, przystajemy po raz pierwszy, by na ulicy Sobieskiego raz jeszcze zrobić fotki. Wykonuje je nam wczasowicz z Gdyni, pan Dariusz. Jedziemy w stronę Borkowa, gdzie znajduje się Zakład Lecznictwa Uzdrowiskowego.


Kiedyś z Połczyna Zdroju do Złocieńca jechał pociąg. Dziś w miejscu torów jest ściezka rowerowa.

Dystans - 38768 metrów, prędkość maksymalna - 48,7 km/h, prędkość średnia - 11,9 km/h, czas jazdy - 03:15:58 h.

Ponad trzy godziny jazdy po ośnieżonych wzniesieniach, pagórkach i jarach Szwajcarii Połczyńskiej. To była piękna, naprawdę piękna jazda. Jeśli ktoś jak ja, jest kolekcjonerem wrażeń - powinien raz spróbować jazdy po śniegu w okolicach Wilczych Jarów, grodziska Palupe, nad rzeczką Wogrą.


Jan Dymecki z Czaplinka, kiedyś w kadrze przełajowców, w niedzielę odważnie zjedżał na swej Univedze.

Nie obyło się, bo jakby inaczej, bez niespodzianek i upadków. Jan Dymecki z Czaplinka, rocznik 1948 - przed laty w szerokiej kadrze polskich przełajowców, zaliczył jeden upadek, ja też jeden. W jednym miejscu popędził za nami miejscowy pies. Trasa maratonu jest tak wyznaczona, że w wielu miejscach Wogrę trzeba przejeżdżać lub pokonywać sposobem.


13 lipca 2008 maratończycy zmierzą się z Trzema Garbami.

Co tu dużo mówić, Andrzej Maziarz, jako główny organizator maratonu MTB 2008, chciał nam w listopadowo-śnieżnej scenerii pokazać jak najwięcej.


Andrzej Maziarz, pasjonat MTB i zarazem główny organizator połczyńskiego maratonu.

15 lipca 2007 byłem w Połczynie Zdroju. Nie jako kolarz maratończyk, tylko jak moderator z mikrofonem w ręku. W niedzielę 11 listopada poznałem duże fragmenty trasy przyszłorocznego maratonu. W wielkim skrócie można powiedzieć, że kolarze zachwycą się pięknem tej ziemi, poznają głębokie jary i trud wspinania się na wysokość 200 metrów.


Za moimi plecami droga Czaplinek - Połczyn Zdrój i jedno z licznych tu jezior.

Wracaliśmy po 15 do Połczyna Zdroju, szosą od Czaplinka, obok jeziora Krzywe. Była okazja, by rozpędzić swego Wheelera Pro 59 do szybkości prawie 49 kilometrów na godzinę.

W tym miejscu dziekuję Andrzejowi Maziarzowi, że w niedzielę 11 listopada chciał, pragnął jak najwięcej pokazać piękna Ziemi Połczyńskiej. Wiem, że wiosnę odwiedzę raz jeszcze to miejsce, przed letnim maratonem MTB. Odbędzie się on 13 lipca 2008 roku. I po dniu 11 listopada wiem, że warto tu przyjechać, wystartować i zmierzyć się z trudnościami pięknego terenu.


Tu, na placu Wolności, 13 lipca rozpocznie się maraton MTB.

I jeszcze jedno: ta niedzielna jazda po Ziemi Połczyńskiej w śnieżnej scenerii była dlań także nowym doświadczeniem jeszcze i z innego powodu. Jechałem cienko ubrany w stroje kolarskie najnowszej generacji, wykonane przez znanego producenta odzieży sportowej - firmę BCM Nowatex z Puszczykowa. Nie zmarzłem, nie spociłem się, pedałowałem bez problemu trzy godziny i 15 minut. 

 

Logo BCM Nowatex - Producent odzieży rowerowej, sportowej, kolarskiej

EUROBIKE

 

 
WSTECZ HOME E-MAIL