R E K L A M A :
 Newsletter >
 Wyślij znajomym >
 Dodaj do ulubionych
  Szukaj na stronie.
Jesteś 18117299 gościem na naszej stronie
Aktualizowano: 2017-05-29
Łysy Młyn życzliwy dla turystów

 

Atrakcja godna polecenia nie tylko szkołom


Zewnętrzna część ekspozycji poświęconej rybołówstwu w Łysym Młynie.

– Dzisiaj pogoda okazała się dla nas łaskawa - to słowa Eugeniusza Jacka, organizatora XVI Wielkopolskiego Rajdu „ Dokarmiamy zwierzęta”. – Nie jest zimno, temperatura oscyluje wokół zera, no może jest minus 1 stopień Celsjusza. Przez moment padał drobny śnieg, tworząc dobry klimat dla imprezy, której jestem inicjatorem i pomysłodawcą.

– Przed rokiem, gdy spotkaliśmy się na 15. edycji rajdu, którego szlachetnym celem jest dokarmianie zwierząt, na terenie Puszczy Zielonka, konkretnie w miejscowości Potasze, panowała zimnica - wspomina z uśmiechem Eugeniusz Jacek. – Było minus 20 stopni Celsjusza, ale nie zrezygnowaliśmy z organizacji rajdu. Nie dało się rozpalić ogniska, denaturat w tym mroźnym powietrzu jakby zatracił swe właściwości palne.

Tak było przed rokiem, w lutym 2012 roku. Dziś rowerzyści i turyści miasta Poznania i okolic, na hasło "Dokarmiamy zwierzęta", licznie zjawili się w różnych miejscach, by autokarami, pieszo i rowerami dotrzeć do Łysego Młyna. Było ich w tym miejscu - na mecie, jak skrupulatnie policzyli organizatorzy, aż 248.


Tadeusz Matuszek (od lewej), Ryszard Janasik - sołtys wsi Złotniki, Maria Matuszek i Piotr Kurek. Łysy Młyn, 10 lutego 2013.

Rowerzystów w tym gronie było ponad 50. Maria i Tadeusz Matuszkowie z Kiekrza są znanymi w całym kraju turystami. Na swych rowerach pokonują tysiące kilometrów, mają za sobą jazdy po Niemczech, Danii, Czechach, Słowacji i Węgrzech. Dziś w dobrym zdrowiu i z nadziejami na atrakcyjne jazdy w 2013 roku pojawili się Łysym Młynie. – Planujemy dokończyć naszą jazdę wzdłuż wschodniej granicy Polski, aż do Puńska, którą rozpoczęliśmy przed dwoma laty - powiedzieli zgodnie mieszkańcy Kiekrza, z którymi miałem okazję w minionych latach pedałować razem z Suchego Lasu do Hanoweru, przez Niemcy i Danię, także w 2011 roku z Przemyśla w stronę granicy z Litwą.

Bogdan Kobus, mieszkaniec Murowanej Gośliny, 14 lutego, zatem za cztery dni, kończy 70 lat. W minionych kilku latach dał się poznać jako świetny w swej kategorii wiekowej maratończyk MTB. – W tym roku w moim przedziale wiekowym znajdą się Grzegorz Napierała z Bolechówka i Jerzy Kaźmierczak ze Swarzędza, zatem będzie mi trudniej zajmować miejsca na podium - mówi sympatyczny goślinianin, który rok temu, przed maratonem Grzegorza Golonko w Murowanej Goślinie, wsławił się tym na oczach licznie zgromadzonych pasjonatów MTB, że rzeczkę Trojankę pokonał w bród na swych dwóch kołach. Bez przewrotki, bez problemów, oklaskiwany za odwagę.

Maria i Tadeusz Matuszkowie, Bogdan Kobus, Romuald Królak, bracia Piotr i Filip Niewiadowie - to tylko część społeczności rowerowej, która dzisiaj dotarła do Łysego Młyna.


Podleśnicza Agata Galas z Nadleśnictwa Łopuchówko z uczestnikami rajdu: Igorem Jankowiakiem (z lewej) i Maciejem Grzeszczykiem - uczniami Szkoły Podstawowej nr 102 w Poznaniu

– To miejsce ma swą magię, tajemnicę i czar - słyszało się z ust rajdowiczów. W miejscu odrestaurowanego drewnianego młyna wodnego, sięgającego historią do XV wieku, znajduje sie Ośrodek Edukacji Leśnej Łysy Młyn.

– Nasz ośrodek oferuje rozmaite wystawy, choćby zdjęć owadów i ryb, także ekspozycję martwego drewna. Można się zapoznać z atlasem drzew i krzewów, rolą wody w przyrodzie - objaśniała dziś rajdowiczom podleśnicza Agata Galas z Nadleśnictwa Łopuchówko, które zawiaduje terenem i obiektami.


Znani poznańscy rowerzyści byli dziś w Łysym Młynie: Andrzej Buszka (od lewej), Maciej Menka, Jerzy Migas i Dariusz Rau.

Magister inżynier Zbigniew Szeląg z Nadleśnictwa Łopuchówko może być dumny. Nie było go dzisiaj w Łysym Młynie, ale Ośrodek Edukacji Leśnej Łysy Młyn jest jego pomysłem i dziełem. Można tu prowadzić lekcje przyrody, geografii i biologii, zajęcia z różnych przedmiotów i także terenowe.

Łysy Młyn istnieje, jest miejscem, gdzie można dowiedzieć się wiele interesujących wiadomości o lesie, o jego mieszkańcach. Ośrodek Edukacji Leśnej został zbudowany, szybko i sprawnie, z wykorzystaniem środków unijnych. Jest miejsce parkingowe, w kwietniu w ładnym domku obok będą dostępne szalety publiczne.


Warta w okolicach Radojewa.

Wracałem rowerem do Poznania z Łysego Młyna przez Radojewo, przez zapuszczony park, kiedyś własność znanej niemieckiej rodziny von Treskow Jechałem wzdłuż Warty i tak sobie myślałem... Jak przed dziesięcioma laty, przed pięciu laty, jak przed rokiem. Marzy mi się trasa rowerowa z Poznania do Biedruska, od strony Radojewa właśnie, wzdłuż naszej największej wielkopolskiej rzeki.

Łysy Młyn jest pięknym miejscem, znakomitym świadectwem pasji leśników, by pokazać piękno przyrody. Dziś Agata Galas, Karolina Prange i Bartosz Jędraszak (wszyscy z Nadleśnictwa Łopuchówko) rajdowiczom pokazywali uroki lasów i wód wokół Poznania. Skupione w jednym miejscu - w Ośrodku Edukacji Leśnej, wykonanym za unijne pieniądze.


Mazowieckie, polskie klimaty na trasie Radojewo - Poznań.

Może za te właśnie pieniądze do 2020 roku powstanie przepiękna trasa rowerowa Poznań - Biedrusko, wzdłuż Warty, całych kilkanaście kilometrów. Oczami wyobraźni widzę już dziś tysiące ludzi pedałujących na północ od miasta i z powrotem, by - jak w Łysym Młynie - zachwycić się tym co mamy pod ręką: zieloną przyrodę na medal. Taką jeszcze mamy w Poznaniu i okolicach.

                                                                              Piotr Kurek
 

 

Logo BCM Nowatex - Producent odzieży rowerowej, sportowej, kolarskiej

EUROBIKE

 

 
WSTECZ HOME E-MAIL