R E K L A M A :
 Newsletter >
 Wyślij znajomym >
 Dodaj do ulubionych
  Szukaj na stronie.
Jesteś 17759539 gościem na naszej stronie
Aktualizowano: 2017-04-26
Oddam wieżę w dobre ręce

 

Leśnicy ogłosili przetarg: Dziewicza Góra do wzięcia!


Jolanta Banowska - dobry duch wieży widokowej na Dziewiczej Górze. 24 sierpnia 2013.

Wiadomość jest sensacyjna, ale absolutnie prawdziwa. Wieża widokowa na Dziewiczej Górze, tak chętnie odwiedzana przez turystów, jest do wzięcia. Kilka dni temu leśnicy ogłosili przetarg (nazywając to eufemistycznie konkursem) na zagospodarowanie wielu obiektów na terenie Puszczy Zielonka i okolic.

Ale po kolei...

W sobotę w godzinach popołudniowych wybrałem się na przejażdżkę rowerową w stronę Puszczy Zielonka. Po dziesięciu kilometrach pedałowania znalazłem się u podnóża Dziewiczej Góry (143 metry nad poziomem morza). Dawno, od zimy, mnie tutaj nie było.

I kiedy już się mocno namęczyłem, natrudziłem i znalazłem na Dziewiczej Górze, u wejścia na wieżę widokową, spotkałem Panią Jolantę Banowską. Dobrego ducha tego miejsca w Puszczy Zielonka. Prowadzi pracownię rzeźbiarską, sprzedaje dzieła sztuki, także kawę i herbatę oraz bilety wstępu na taras, z którego rozpościera się piękna perspektywa na najbliższą okolicę i także Poznań. Czyni od od roku 2005, gdy powstał ten obiekt.

– Co u Pani? - zadałem standardowe pytanie.

– To już koniec, mój koniec – odpowiedziała Pani Jolanta. – Koniec mej pracy, mej działalności w tym miejscu, na wieży widokowej na Dziewiczej Górze. Leśnicy kilka dni temu ogłosili przetarg (nazywając go eufemistycznie konkursem) na przejęcie i prowadzenie wielu obiektów na terenie Puszczy Zielonka i okolic. Mówiąc prostym i dosadnym językiem, we wrześniu będzie już zapewne nowy zarządca, nowy dzierżawca wieży widokowej. Ja nie mam pieniędzy, by sprostać regułom przetargu - mówi nie bez żalu Pani Jola.

– Z tym miejscem związana jestem od początku, od roku 2005, gdy powstała wieża widokowa. To było moje miejsce pracy, gdzie witałam ludzi. Trudno się pogodzić, ale rozpisanie przetargu oznacza dla mnie koniec. Nie wiem, czy nie wyjadę z Polski - zadaje sobie retoryczne pytanie Jolanta Banowska.

– Niech Pan sobie poczyta warunki przetargu (konkursu) na stronie Nadleśnictwa Łopuchówko - mówi Pani Jola. Zaglądam tamżehttp://bip.lasy.gov.pl/pl/bip/dg/rdlp_poznan/nadl_
lopuchowko/komunikaty_i_ogloszenia
i zaznajamiam się z regułami konkursu na prowadzenie obiektów infrastruktury turystycznej i edukacyjnej w Nadleśnictwie Łopuchówko. Stron jest dużo, ale z tekstu wyłania się prawda, że leśnicy zamierzają oddać wieżę widokową na Dziewiczej Górze oraz kilka innych obiektów osobie trzeciej, by prowadziła biznes w lasach. Ma być restauracja pod Dziewiczą Górą, parkingi, jednym słowem fabryka do zarabiania pieniędzy w Puszczy Zielonka. Tu, tu i jeszcze tu.

Tekst, który piszę, może zachęci ludzi z całej Polski, może z zagranicy, z dużą kasą, by zainwestowali, by weszli w podpoznański las z pieniędzmi i sprostali przetargowym warunkom leśników. Trzeba się jednak spieszyć, bo niezbędne dokumenty i rekomendacje trzeba złożyć do 3 września tego roku.

Dla mnie, pasjonata rowerów, ważne jest tylko to, by prywatny biznes, który lada dzień wejdzie do Puszczy Zielonka nie ograniczał mi publicznej przestrzeni do jazdy bicyklem po podpoznańskich lasach.

                                                       Piotr Kurek
 

 

Logo BCM Nowatex - Producent odzieży rowerowej, sportowej, kolarskiej

EUROBIKE

 

 
WSTECZ HOME E-MAIL