R E K L A M A :
 Newsletter >
 Wyślij znajomym >
 Dodaj do ulubionych
  Szukaj na stronie.
Jesteś 18087303 gościem na naszej stronie
Aktualizowano: 2017-05-26
Grudzień 2007

 

Trzy dni w Brukseli: Eddy Merckx i jego sława

Byłem w Brukseli przez trzy dni. Po to, by przyjrzeć się, jak działa Parlament Europejski, jak eurodeputowani z 27 krajów podejmują decyzje w interesie swych rodaków i Starego Kontynentu. Miałem też okazję przyjrzeć się Belgii i jej problemom. I jeszcze coś...


Byłem w Brukseli, podobnie jak trzydziestu innych Wielkopolan, gościem eurodeputowanego Filipa Kaczmarka.

Jeśli ktoś jak ja lubi i kocha kolarstwo, to wiadomo, że w Belgii będzie szukał śladów, tropów i miejsc, z którymi związany był i jest Eddy Merckx.

Wygrywał wyścigi klasyczne, triumfował w sześciodniówkach i wielkich tourach. Liczba zwycięstw i sposób, w jaki to czynił - sprawiły, że jego nazwisko stało się synonimem złotej ery światowego kolarstwa.


Taki rower w centrum Brukseli.

Pięć razy wygrał Tour de France, pięć razy także Giro d'Italia. Cztery razy był mistrzem świata, siedem razy jako pierwszy przejeżdżał finisz słynnego klasyka Mediolan - San Remo. Pięć razy zwyciężył na trasie Liege-Bastogne-Liege. Jakby tego wszystkiego było mało, trzy razy wygrał kultowy wyścig po bruku Paryż - Roubaix. Na swym koncie ma końcowe triumfy w innych tourach: Hiszpania - 1, Belgia - 2, Lombardia - 2, Szwajcaria - 1. Wygrał 32 klasyki w różnych częściach świata, 17 razy był najlepszy w sześciodniówkach.

25 października 1972 roku w Meksyku ustanowił rekord świata w jeździe godzinnej: 49 km 431 metrów. Był trzy razy sportowcem świata w plebiscycie ISK (1969, 1971, 1974). Jest posiadaczem pucharu UCI (Międzynarodowej Unii Kolarskiej) dla najlepszego kolarza XX wieku. W Belgii został sportowcem dwudziestego wieku.


Ten trójkołowy rower, wystawiony w brukselskim Muzem Wojskowości, należał do króla Leopolda II.

Uprawiał kolarstwo kilkanaście lat. Wygrywanie sprawiało mu niekłamaną radość. Łącznie odniósł 525 zwycięstw w peletonie, w tym 445 zwycięstw jako zawodowiec. Dodatkowo odniósł 98 zwycięstw na torze i 2 w wyścigach przełajowych.

Eddy Mercx jest ikoną światowego kolarstwa i dumą Belgów. W tym roku, 17 czerwca, skończył 62 lata. Ten niesamowity mistrz światowego cyklizmu - uczestnik prawie dwóch tysięcy wyścigów, zwycięzca wielkich tourów i championatów - nadal wypowiada się na temat tego, co dzieje się na drogach i szosach TdF, Giro i Vuelta, jak również w najbardziej znanych ekipach. Sens jego słów jest taki, że trzy czwarte kolarzy uważa on za czystych i uczciwych, czyli takich, którzy nie stosują dopingu w tym niezwykle pięknym i trudnym sporcie.


Tawerna "Titanic": przy tym stoliku siadał kiedyś Eddy Merckx.

Bruksela, centrum miasta, niedaleko placu Barykad. Tu w tawernie "Titanic", na obu jej pokładach (czytaj piętrach), szanuje się pamięć o tym, że wielki Belg zwykł kiedyś tu zaglądać. Siadał na pierwszym pokładzie znanego lokalu, przy stoliku dwuosobowym.

Ale przecież w innym miejscu Brukseli otwarto 15 września 2003 roku stację metra, którą nazwano imieniem Eddy'ego Merckxa - De Grote Prijs Eddy Merckx. Zdobi ją ten rower szosowy, na którym pobił on rekord świata w jeździe godzinnej.

Dziś Eddy Merckx swoim nazwiskiem firmuje markę rowerów szosowych, które są wytwarzane w miejscowości Meise, przy drodze z Brukseli do Antwerpii (http://www.eddymerckx.be/). Bicykl szosowy Merckx trafia do kilkunastu krajów, między innymi do Australii, Austrii, Czech, Francji, Niemiec, Holandii, Hongkongu, Iranu, Izraela, Włoch, Japonii, Korei Południowej, Wielkiej Brytanii, Rosji, RPA i Stanów Zjednoczonych.

62-letni obecnie Belg był w latach 90. trenerem belgijskiej kolarskiej drużyny narodowej, jest członkiem Belgijskiego Komitetu Olimpijskiego. Ponadto bierze udział w wielu wyścigach w roli organizatora lub komentatora.


Brugia - 6 grudnia 2007. Rowery i świąteczne stragany na głównym placu miasta.

Kiedy amerykańska sekretarz stanu Condoleezza Rice odwiedziła Belgię w 2005, chciała poznać jakiegoś sławnego Belga - został nim kolarz Eddy Merckx.

Eddy Merckx i król Albert II - to najbardziej znane postaci w 10-milionowym kraju, który od ponad pół roku nie ma rządu, i którym w niespotykany sposób od lat targają polityczne namiętności. Flamandom, nie wszystkim, marzy się polityczna przyszłość pod parasolem Holandii, Walonom bliżej do Francji. Co tu dużo mówić, jedność jest zagrożona, ale panuje przekonanie, że do pęknięcia i trwałego rozłamu nie dojdzie.

Flagi belgijskie wywieszone w oknach, teraz w grudniu 2007 roku, są znakiem i świadectwem tego, że ich właściciele pragną, chcą jedności kraju. Opowiadają się za tym, by Belgia nie utraciła swej integralności, by nadal była całością. By być jednak w zgodzie z faktami, tych flag w tych oknach tak nie za dużo wisi.

W grudniu 2007 roku przez trzy dni poznawałem, dzięki zaproszeniu eurodeputowanego Filipa Kaczmarka z Poznania (WIELKIE, SERDECZNE DZIĘKI), Brukselę, Belgię, problemy Europy. I miałem możliwość usłyszeć w kilku miejscach, że wielki kolarz jest największym żyjącym Belgiem.

 

Logo BCM Nowatex - Producent odzieży rowerowej, sportowej, kolarskiej

EUROBIKE

 

 
WSTECZ HOME E-MAIL