R E K L A M A :
 Newsletter >
 Wyślij znajomym >
 Dodaj do ulubionych
  Szukaj na stronie.
Jesteś 31675039 gościem na naszej stronie
Aktualizowano: 2019-08-17
Roweru brakuje w herbie

 

Strzelce Krajeńskie przez 50 lat
stały się miastem znakomitych kolarzy


Józef Szymański z kolarzami i to od pięćdziesięciu lat.
Fot. Zbigniew Głębocki


Patrzę na herb Strzelec Krajeńskich i czegoś mi w nim brakuje. Przedstawia on w czerwonej tarczy biały blankowany mur miejski z otwartą bramą. W jej czarnym prześwicie widnieje biała lilia z trzema kwiatami na zielonej łodydze. Ponad mur wystają trzy baszty, nakryte stożkowatymi, błękitnymi daszkami, każda o dwóch otworach strzelniczych.


To godło herbowe znane jest z XIV-wiecznych pieczęci miejskich. Brakuje mi w nim roweru, co postaram się, krok po kroku, udowodnić!

Historia ostatnich pięćdziesięciu lat tego lubuskiego miasteczka, liczącego około 10 tysięcy mieszkańców, związana jest z rowerami, kolarstwem, znanymi reprezentantami kraju. W roku 1968 roku powstał tutaj klub sportowy i to jednosekcyjny. Jego nazwa LKS POM Strzelce Krajeńskie ostała się do dziś, choć dla młodych ludzi akronim (słowo) POM może być zagadką nie do rozwiązania.


Mariusz Gil - jeden z wychowanków Józefa Szymańskiego.
Fot. archiwum Mariusza Gila

Pierwsze wyścigi kolarskie na terenie Strzelec Krajeńskich organizowane były pod koniec lat 50-tych XX wieku. Były to zawody dla listonoszy, którzy zajmowali się roznoszeniem przesyłek pocztowych w mieście i po okolicznych wsiach. Cieszyły się one wielkim zainteresowaniem zarówno wśród uczestników, jak i zawsze licznie zgromadzonej publiczności.

Marian Traczyk, Edward Strugarek, Eugeniusz Gancarczyk, Ireneusz Wojtas, Jozef Szymański, Henryk Stuchly, Bogusław Szut, Mieczysław Szurko, Eugeniusz Walendzik, Janusz Kubiaczyk i Jan Miroń - to pierwsi pasjonaci cyklizmu w tym mieście. W 1961 roku założyli sekcję kolarską przy miejscowym LZS, której siedem lat później pomocy i wsparcia patronackiego udzielił Państwowy Ośrodek Maszynowy, największy zakład przemysłowy w Strzelcach Krajeńskich.

Ojcami założycielami LKS POM Strzelce Krajeńskie byli: Paweł Wakulicz (dyrektor POM-u), Jan Świrepo, Józef Szymański, Józef Minkiewicz, Mieczysław Matuszewski, Szymon Strzelecki, Bożena Kowalska, Józef Samerdak, Józef Malewicz i inni.


Michał Paluta rozpoczynał przygodę z kolarstwem w Strzelcach Krajeńskich.
Fot, archowum Michała Paluty

Tutejsi pasjonaci kolarstwa nie mieli swej bazy treningowej. Gościnnie korzystali jesienią i zimą ze szkolnych sal gimnastycznych, a swą formę sportową budowali na drogach wokół swego miasta. Mieczysław Szurko, Bogusław Szut, Eugeniusz Walendzik, Kazimierz Prokopyszyn - to najbardziej znani kolarze z pierwszych lat działalności strzeleckiego klubu kolarskiego. Ten pierwszy z nich radził sobie świetnie w peletonie, wygrywając niejeden raz z Ryszardem Szurkowskim i kadrowiczami. Zwyciężał w kryteriach, startował w wyścigach poza Polską, ale nie dostąpił  zaszczytu reprezentowania kraju w Wyścigu Pokoju.

W roku ubiegłym minęło pięćdziesiąt lat istnienia i działalności LKS POM Strzelce Krajeńskie. Przez pół wieku swych sił w kolarstwie próbowało wielu młodych ludzi. I choć nie ma dokładnych statystyk, to można przyjąć, że liczba ta jest większa niż pięćset.

Mieczysław Szurko był gwiazdą klubu na początku lat 70-tych, po nim pałeczkę sławy i rozpoznawalności przejął Edward Piech, następnie bracia Dariusz i Mariusz Gilowie oraz Rafał Chmiel, teraz Michał Paluta jako kolarz CCC jest najlepszym z możliwych ambasadorów strzeleckiego klubu (jego wychowanek).

Przez pół wieku strzelecka społeczność rowerowo-kolarska zapracowała na swe dobre imię, na wysoką pozycję wśród innych drużyn w kraju. – Zawodniczki i zawodnicy zdobyli w tym czasie 134 medale mistrzostw świata, Europy i Polski - mówi Józef Szymański, trener legenda. – Wywalczyli je w kategoriach od juniora młodszego/ juniorki młodszej do zawodników elity kobiet i mężczyzn i to w przełajach, na szosie, w MTB i na torze - podkreśla 75-letni pan, który całe swe dorosłe życie poświęcił kolarstwu.


Młody kolarz dziękuje Józefowi Szymańskiemu.
Fot. Zbigniew Głębocki

Na wiosnę ubiegłego roku przekazał pałeczkę szkoleniowca Piotrowi Ignaczakowi, ale nadal sluży swymi radami i doświadczeniem młodym entuzjastom kolarstwa ze Strzelec Krajeńskich. Zachował nieprawdopodobną pamięć. Potrafi ze szczegółami opisać jazdę Dariusza Gila po brązowy medal w wyścigu juniorów w 1991 roku podczas mistrzostw świata w przełajach w holenderskim Gluten. – Darek startował z ostatniego rzędu zawodników i przez dwie rundy wyprzedzał rywali. W końcówce zostało pięciu kolarzy, trzech Czechów, Niemiec i Darek. Mój podopieczny wywojował trzecie miejsce i potwierdził swój olbrzymi talent - mówi były trener kadry przełajowców w latach 1991-1994.

Mieczysław Szurko, Edward Piech, Dariusz Gil, Rafał Chmiel, Mariusz Gil, Kacper i Paweł Szczepaniakowie - to siódemka zawodników, która przez 50 lat przynosiła klubowi najwięcej rozgłosu. – Na każde 10 lat mieliśmy wybitnego kolarza - podkreśla Józef Szymański. – Początki były bardzo trudne: brakowało rowerów, opon, dętek i samochodów. Ale przez pół wieku trwaliśmy dumnie i z sukcesami na kolarskiej reducie. Kiedy patrzę do tyłu, za siebie, momentami ogarnia mnie wzruszenie. Byłem jednym z tych, którzy nigdy nie zrezygnowali z pasji do sportu i rowerów, tworząc przez dziesięciolecia kolarską markę Strzelec Krajeńskich - uwypukla Józef Szymański.


Dobra kolarska wiara. 50 lat LKS POM Strzelce Krajeńskie, wrzesień 2018.
Fot. Zbigniew Głębocki

Cieszy go bardzo fakt, że w najbliższy weekend Strzelce Krajeńskie już po raz czwarty w historii będą areną mistrzostw Polski w kolarstwie przełajowym. – Obserwuję przygotowania i wiem, że impreza szykowana jest starannie i według światowych standardów - mówi jeden z polskich trenerów kolarstwa z najdłuższym stażem.

I dodaje: – Będę kibicował naszym zawodnikom i naszym wychowankom. Myślę, że Michał Paluta (CCC Development Team), Damian Sławek (Cartusia) i Rafał Chmiel (FSD Sport) staną na podium, oby jak najwyżej. Jestem też ciekawy, jak spiszą się nasi najmłodsi zawodnicy - podopieczni trenera Piotra Ignaczaka. Ale najważniejsze jest to, by krajowy championat w przełajach w Strzelcach Krajeńskich był zwieńczeniem półwiecza naszej pracy. Z młodzieżą, dla kibiców, dla polskiego sportu. I symbolicznie, jeśli ktoś chciałby to zaakcentować, to może rower wpisać w herb miasta. Zmieści się przy bramie albo też na murach - sumuje swe słowa z uśmiechem trener legenda. 


                                Piotr Kurek

 

Logo BCM Nowatex - Producent odzie�y rowerowej, sportowej, kolarskiej

EUROBIKE

 

 
WSTECZ HOME E-MAIL