R E K L A M A :
 Newsletter >
 Wyślij znajomym >
 Dodaj do ulubionych
  Szukaj na stronie.
Jesteś 35233329 gościem na naszej stronie
Aktualizowano: 2020-09-16
Wielce deszczowy Wiórek

 

Dorośli i najmłodsi nie zawiedli


Organizatorzy i wolontariusze imprezy MTB w Wiórku.
Fot. Piotr Kurek

Deszcz jest czynnikiem wielce zniechęcającym do jazdy na rowerze. Takiej najzwyklejszej, turystycznej i tej sportowej - na szosie, przełajowej i cross country. W takich okolicznościach, gdy woda z nieba nie chciała przestać padać, dziś w Wiórku odbył się maraton MTB, będący Mistrzostwami Gminy Mosina w w kolarstwie górskim i przełajowym. Przyjechało i wystartowało prawie 400 osób, łącznie z najmłodszymi. Gdy ostatni nagradzani schodzili z podium - nad ich głowami zaświeciło słońce.

Wiórek MTB - ta impreza ma swą wieloletnią tradycję. U jej początku była inicjatywa Krzysztofa Borne, by w tej podpoznańskiej miejscowości (administracyjnie gmina Mosina) zorganizować maraton na rowerach górskich. Ta pierwsza miała (był rok 2008), pamiętam jakby było to wczoraj, deszczowy przebieg. Następna, w sezonie 2009, odbyła się w środku wsi i dobrze zapadła w pamięć jej uczestników i tych, którzy ją przeprowadzali. Świeciło wówczas słońce i startującym smakowały pyry z gzikiem.


Start na dystansie 42 kilometrów.
Fot. Piotr Kurek

Od kilku dobrych lat pałeczkę dobrej organizacji tego wydarzenia przejął Ośrodek Sportu i Rekreacji w Mosinie, któremu od 15 lat przewodzi Waldemar Demuth. Dziś ze swoimi współpracownikami oraz dobrymi ludźmi z Wiórka  wyznaczył nowe miejsce startu i mety fanom MTB. W innym niż dotąd miejscu. Na pięknej polanie, niedaleko Warty.

Padał deszcz: raz z mniejszym natężeniem, raz mocniej, ale nikomu nie przyszło do głowy, by się wycofać pod naporem złej pogody. Entuzjazm gotowości najmłodszych i dorosłych do wyścigowej jazdy na rowerze ogarnął prawie 400 osób.

Na najdłuższym dystansie, 42,4 km rozpisane na dwie rundy, po pierwszym okrążeniu jechało na czele siedmiu zawodników. Finiszował zwycięsko 19-letni Dominik Lewek (KS Stomil Poznań) przed Marcinem Urbaniakiem z Poznania. Ta dwójka odjechała rywalom na jednym z podjazdów drugiej rundy. Trzeci finiszował Adrian Prymowicz z Murowanej Gośliny. Czwarty na końcowej kresce zameldował się Rafał Łukawski z Poznania, mający ponad dwudziestoletnie doświadczenie w wyścigowej rywalizacji w maratonach MTB i zawodach cross country. Piąty był Szymon Matuszak z Poznania.


Czterech najlepszych zawodników na najdłuższej trasie. Zwycięzca Dominik Lewek (drugi z prawej).
Fot. Piotr Kurek

Wśród pań na tym dystansie triumfowała Sylwia Szpulewska-Larek z Obornik, która w tym sezonie zdominowała rywalizację pań na trasie Mini w cyklu Bike Cross Maraton Gogol MTB. Wygrała pewnie przed Ukrainką Jewgienią (z miasta Nikołajew - południe wschodnich sąsiadów) i Agatą Kurkiewicz z Poznania.

Na trasie 21,3 km triumfował Marcin Tomiak (rocznik 1982) z Czapur. – Znam te lasy od dzieciństwa - mówił zawodnik teamu Mróz-Rowery. – Przejeżdżałem je w swym życiu wielokrotnie w różnych kierunkach. Dziś wygrałem, z czego się cieszę. Moja radość jest tym większa, że moja córka Zuza w wyścigu dzieci była druga - podkreślił stając do pamiątkowej fotki ze swą pociechą i żoną Lidką.

Wśród pań na tym dystansie triumfowała Weronika Zielińska z Koziegłów. Maturzystka (rocznik 2001) wygrała z byłą reprezentantką Polski Alicją Ratajczak z Zaniemyśla, która przed laty na szosowych Mistrzostwach Świata w Niemczech zajęła 10. miejsce w rywalizacji juniorek.


Małgorzata Czupryniak z Gorzowa Wielkopolskiego zadebiutowała w maratonie MTB trzecim miejscem na podium.
Fot. Piotr Kurek

Przyjechało prawie 400 osób. Impreza się odbyła, panie i panowie jechali na całego. Zawodnik z Podlasia złamał rower i ostatnie trzy kilometry trochę teatralnie biegł z nim z mety. Nikt się nie poturbował na miarę pomocy medycznej, choć upadki były udziałem niejednego startującego.

Dla mieszkańców gminy Mosiny start był prawie obowiązkiem, ale nie zabrakło ludzi z powiatu poznańskiego (Lubonia, Komornik, Puszczykowa i Buku), Poznania, Śremu, Dolska, Obornik. Małżeństwa państwa Czupryniaków i Kucharskich przyjechało na gościnną Ziemię Mosińską z Gorzowa Wielkopolskiego. Dumnie jechał w nadwarciańskim krajobrazie mieszkaniec Warszawy.

Wiórek MTB 2019 zapisuje się jako wielce dodatni rozdział w historii kolarstwa na Ziemi Mosińskiej. Każdej startującej i każdemu startującemu (bez względu na wiek, także najmłodszym) należą się słowa uznania za to, że w takich warunkach wystartowali. I kończyli jazdę w dobrych nastrojach. Waldemar Demuth i jego ludzie zorganizowali niezwykle udaną imprezę. Pomagali społecznicy z Wiórka (Wiestin - panie Bogusia i Ewa), obecni byli cały czas przedstawiciele władzy samorządowej (zastępcy burmistrza Mosiny - Tomasz Łukowiak i Adam Ejchorst oraz sołys Wiórka Marian Osuch). Nie zawiedli sponsorzy.

Ja też byłem dziś w Wiórku. Byłem, zmokłem, stałem pod parasolem i kolejny rok z rzędu moderowałem z mikrofonem w ręku tutejszy maraton MTB. I stanąłem także na podium, na miejscu drugim - za Piotra Sućko z Pobiedzisk (dystans 21,2 km), szefa biura podróży Fun Club, który kocha rowery, ściga się na szosie i w maratonach MTB, i który jutro pojawi się na torze samochodowym "Poznań" podczas wielkiego finału czwartków kolarskich 2019.

                                               Piotr Kurek

 

 

Logo BCM Nowatex - Producent odzie�y rowerowej, sportowej, kolarskiej

EUROBIKE

 

 
WSTECZ HOME E-MAIL