R E K L A M A :
 Newsletter >
 Wyślij znajomym >
 Dodaj do ulubionych
  Szukaj na stronie.
Jesteś 35469956 gościem na naszej stronie
Aktualizowano: 2020-10-29
Artur Kozal znów wygrywa

 

To jest niekończąca się opowieść


Finisz czwartku kolarskiego, 9 lipca 2020.

Fot. Piotr Kurek

Artur Kozal (FTI Racing Team) wygrał dzisiejszy wyścig w ramach czwartkóww kolarskich 2020 na torze samochodowym "Poznań". Finiszował najszybciej, wyprzedzając Adriana Mrówkę (niestowarzyszony) i Mikołaja Koniecznego (Strefasportu.pl MW Invest). To kolejne zwycięstwo utytutowanego amatora, drugie w tym tygodniu. Trwa niekończące się pasmo pierwszych miejsc zawodnika z Mosiny. Wygrał już sześć czasówek i dwa wyścigi ze startu wspólnego.


Najpierw krótko o pogodzie. Przed godziną siedemnastą nad Poznaniem popadało, także tam, gdzie kolarze się ścigają szlachetnie od lat. Mieli wystartować o 17.15, ale uczynili to pół godziny później. Asfalt dość szybko schnie tutaj, ale ruszali jeszcze na mokrym. Niektórzy fani szosy zrezygnowali z jazdy.

Dwanaście rund było dziś do pokonania. Wyścig był ciekawy, od początku ciągle coś się działo. Na pierwszym okrążeniu pokaz swej mocy zaprezentowali Krzysztof Borkowski i Grzegorz Podgórski. Na kolejnych aktywność swą przejawiali Piotr Sućko, Jakub Kędziora, Marcin Urbaniak. Na ostatnie okrążenie zasadniczy peleton, w sile 55 mężczyzn i kilku pań, wjechał razem.

Artur Kozal z ostatniego zakrętu wjechał na prostą jako pierwszy. – Pedałowałem z całych sił, by nikt mnie nie wyprzedził. I tak też się  stało - mówił szczęśliwy za linią mety. – Byłem aktywny na pierwszych czterech rundach, w drugiej połowie dystansu zacząłem odczuwać zimno i to dokuczliwie. Pilnowałem czoła wyścigu. Udało się, choć powiem szczerze, że na ostatnich metrach pędziłem prosto z zamkniętymi oczami.

Tuż za zawodnikiem z Mosiny finiszowali Adrian Mrówka z Poznania i Mikołaj Konieczny z Lipna (obaj niestowarzyszeni).

Nie obyło się dziś bez upadków i kraksy na finiszu, w której ucierpiało trzech zawodników, w tym bardzo aktywny Krzysztof Borkowski.

Na torze pojawił się dziś Lechoslaw Michalak, były reprezentant Polski i triumfator Tour de Pologne z 1977 roku, który wystartował i dojechał do mety. – W tych deszczowych warunkach był to bardzo szybki wyścig. Jestem pod wrażeniem klasy tych, którzy rywalizowali. Pierwszy raz tu się pojawiłem i pewnie nie ostatni - podkreślił były kolarz szosowy, który we wrześniu ukończy 64 lata.

                                  Piotr Kurek 

 

 

Logo BCM Nowatex - Producent odzie�y rowerowej, sportowej, kolarskiej

EUROBIKE

 

 
WSTECZ HOME E-MAIL